Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoro tarczy nie będzie, Rosja nie ulokuje rakiet przy polskiej granicy

28 czerwca 2018

Moskwa idzie na taktyczne ustępstwa. Po piątkowej deklaracji Baracka Obamy rosyjskie MON podjęło decyzję o rezygnacji z instalowania iskanderów w obwodzie kaliningradzkim. Waszyngton chce wykorzystać to ocieplenie w rozgrywce z Iranem

Rosyjskie iskandery nie pojawią się przy polskiej granicy. - Oczywiście, porzuciliśmy plany rozmieszczenia rakiet w Kaliningardze. To nasza odpowiedź na decyzję Baracka Obamy w sprawie tarczy - powiedział w sobotę w radiu Echo Moskwy wicemister obrony Władimir Popowkin.

Groźba przerzucenia iskanderów w pobliże granicy z Polską miała zniechęcić nasz rząd do budowy bazy rakietowej w Redzikowie, która wraz z radarem w Czechach miała stanowić kluczowy element tarczy antyrakietowej. - Iskandery, które dowiodły skuteczności podczas niedawnej wojny w Gruzji, to rakiety krótkiego zasięgu. W razie ich odpalenia tarcza byłaby całkowicie nieprzydatna, bo zaprojektowano ją do niszczenia rakiet międzykontynentalnych - mówi nam rosyjski ekspert do spraw wojskowości Nikołaj Nowiczkow.

On także widzi związek między decyzją Waszyngtonu w sprawie tarczy a reakcją Kremla. Ale podkreśla, że decyzja Moskwy w każdej chwili może się zmienić. - To zależy od dalszej polityki Obamy - dodaje Nowiczkow. Iskandery są wystrzeliwane z samochodowych platform, więc nie trzeba budować dla nich żadnej infrastruktury. W każdej chwili mogą być wysłane do Kaliningradu czy na Białoruś.

Na taktyczne ustępstwa wskazują słowa Władimira Putina. - Zrezygnowanie przez USA z planów budowy tarczy z pewnością poprawi relacje między naszymi krajami. Mam nadzieję, że ta odważna decyzja pociągnie za sobą kolejne - mówił w sobotę rosyjski premier. W podobnym tonie wypowiadają się media. "W końcu Rosja została uznana za partnera" - pisze "Komsomolskaja Prawda".

Już wiadomo, że USA chcą wykorzystać najnowsze ocieplenie do pozyskania Rosji do swojej rozgrywki z Iranem. Jeszcze w piątek amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton wyraziła nadzieję, że Moskwa pomoże Waszyngtonowi w powstrzymaniu irańskiego programu atomowego.

Pierwsze oznaki współpracy już są. W sobotę prezydent Iranu Mahmud Ahmedineżad po raz kolejny zanegował Holokaust. Spotkało się to z ostrą reakcją Kremla. - Oświadczenia zaprzeczające prawdzie są nie do zaakceptowania - powiedział rzecznik rosyjskiego MSZ Andriej Niestierienko.

@RY1@i02/2009/184/i02.2009.184.000.012a.101.jpg@RY2@

Forum/RIA Novisty

Wyrzutnia rakiet krótkiego zasięgu typu Iskander

piotr.czarnowski@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.