Demokracja musi warczeć. Czy najostrzejsza polityczna retoryka prowadzi do przemocy?
Wielu uznało słowa Tomasza Jastruna o „mordobiciu lub mordzie” za przekroczenie granic debaty publicznej. A może problem polega na czymś innym? Polska demokracja od wieków żywi się konfliktem, ostrym językiem i politycznym zwarciem. I być może ona musi taka być, żeby wciąż działała?
Tomasz Jastrun to znany poeta, człowiek wykształcony i – jakby się wydawało – pełen kultury i subtelności. Tymczasem na łamach „Przeglądu” napisał takie słowa: „»Gazeta Polska« robi wrażenie pisma obłąkanego z nienawiści do Tuska, do ludzi liberalnie myślących. Z autorami »Gazety Polskiej«, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.