Unijne dopłaty dla rolników będą bardziej wyrównane
BRUKSELA przygotowała plan reformy Wspólnej Polityki Rolnej
Dopłaty bezpośrednie dla rolników w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (CAP) muszą być bardziej sprawiedliwe, ale nie powinno oznaczać to ich całkowitego zrównania, uważa Komisja Europejska. Wczoraj komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos przedstawił plan reformy CAP po 2013 r.
- To jasne, nie można kontynuować Europy dwóch prędkości w CAP, czyli mieć różne podejście do nowych i starych krajów. Teraz mamy 27 krajów i wszystkie one mają te same prawa - mówił wczoraj Ciolos.
Obecnie różnice między starą "15" a nową "12" są ogromne. Grecki rolnik dostaje średnio 540 euro dopłaty do każdego hektara, podczas gdy łotewski - 83. W Polsce, która od dawna zabiegała o zrównanie dopłat, wynoszą one ok. 200 euro.
Komisja proponuje utrzymanie dotychczasowej struktury CAP, która składa się z dwóch filarów. Pierwszy to bezpośrednie dopłaty, choć przy ich ustalaniu miałyby zostać zastosowane takie same kryteria dla wszystkich krajów.
Prawdopodobnie zostanie też zagwarantowane, że rolnicy w żadnym kraju nie będą dostawać mniej niż jakiś procent średniej unijnej. Drugi filar to środki na rozwój terenów wiejskich, dzięki którym poprzez modernizację i restrukturyzację gospodarstw rolnictwo ma się stać bardziej konkurencyjne. W ramach II filaru pozostałaby też pomoc dla obszarów o niekorzystnych warunkach produkcji.
Ciolos chce, aby CAP w większym stopniu nagradzała przyjazność środowisku i efektywność. - Europejskie rolnictwo musi być konkurencyjne nie tylko pod względem ekonomicznym, lecz także ekologicznym - przekonuje rumuński komisarz. Wreszcie CAP powinna być bardziej przejrzysta dla obywateli, co pomoże przełamać wątpliwości, jakie budzi w wielu krajach.
W tym roku na CAP przeznaczone jest 58 miliardów euro, co stanowi 47 proc. całego budżetu UE, z czego same dopłaty bezpośrednie pochłoną 43 miliardy. Choć odsetek środków na politykę rolną się zmniejsza - w 1970 r. szło na nią 87 proc. budżetu - wydawanie tak dużych sum budzi obiekcje. Szczególnie w sytuacji, gdy większość krajów UE zaciska obecnie pasa z powodu kryzysu, a podział pieniędzy nie jest sprawiedliwy. Oprócz nierówności między starą a nową Unią 80 proc. dopłat trafia do jednej czwartej rolników - przeważnie tych, którzy mają największe i najnowocześniejsze gospodarstwa.
Ciolos nie ma jednak wątpliwości, że utrzymanie CAP - w tym dopłat bezpośrednich - jest niezbędne dla zapewnienia Unii niezależności żywnościowej oraz zróżnicowania produkcji i rozwoju terenów wiejskich. W skali całej Unii liczba rolników zmniejsza się średnio o 2proc., na dodatek opuszczają wieś przeważnie ludzie młodzi i dynamiczni. Dopłaty są zatem niezbędne, by osłabić ten trend, przekonuje raport komisji.
Przedstawiony wczoraj przez Ciolosa plan reformy CAP nie zawiera na razie żadnych liczb - te pojawią się dopiero w lipcu przyszłego roku, gdy Komisja Europejska przestawi nową perspektywę finansową na okres po 2013 r. Wtedy dopiero będzie można mówić o budżecie polityki rolnej i dopłatach, jakie będą otrzymywać rolnicy z poszczególnych państw. Ciolos przyznaje jednak, że debata na temat całego unijnego budżetu zapewne odbije się też na CAP.
@RY1@i02/2010/225/i02.2010.225.000.011a.001.jpg@RY2@
Średnie dopłaty bezpośrednie dla rolników
pap
Bartłomiej Niedziński
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu