Dyplomacja według płci
Po burzy związanej z niesprawiedliwym podziałem stanowisk w unijnej dyplomacji europosłom udało się wprowadzić zapis gwarantujący dążenie do zapewnienia parytetu geograficznego i płci w tej instytucji.
To rozwiązanie kompromisowe. Wcześniej niemiecki poseł utrącił propozycję Jacka Saryusza-Wolskiego, by przez 10 lat w dyplomacji UE obowiązywały kwoty dla państw nowej UE przy naborze do Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.
Wczoraj Parlament Europejski wprowadził zmiany do rozporządzenia dotyczącego personelu ESDZ. Kompromisowy tekst rozporządzenia, który z ramienia PE negocjował niemiecki socjaldemokrata Bernhard Rapkay, to wynik burzy, jaka przetoczyła się m.in. w wyniku publikacji raportu Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz artykułów w prasie polskiej i zagranicznej, które ujawniły dysproporcję między starą a nową UE w unijnej dyplomacji.
Opublikowany pod koniec sierpnia raport udowodnił, że wśród dotychczasowych 115 ambasadorów UE znajdowało się zaledwie dwóch reprezentantów nowych państw członkowskich (Litwin i Węgier).
Zieloni grozili zablokowaniem budżetu ESDZ w razie braku gwarancji parytetów geograficznych i płciowych. Ostatecznie udało się uniknąć otwartej wojny z Komisją i wczoraj europarlament przygniatającą większością głosów uchwalił zarówno budżet, jak i zasady rekrutacji personelu.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu