Kandydatka Tea Party pokonała Republikanów w stanie Delaware
POLITYKA GŁOSZONA przez nowy prawicowy ruch może stanąć Republikanom na drodze do zdobycia Kongresu
Konserwatywny ruch obywatelski w USA występujący pod nazwą Tea Party coraz bardziej przeszkadza Republikanom w drodze do odzyskania większości z Senacie i Izbie Reprezentantów. Jeszcze do niedawna wydawało się, że słabe wyniki gospodarcze Ameryki, utrzymujący się wysoki poziom bezrobocia i przedłużająca się wojna w Afganistanie pozwolą Republikanom na zwycięstwo w listopadowych wyborach. Jednak po prawej stronie wyrasta konkurencja, która zmienia oblicze wydawałoby się ustalonego na zawsze systemu partyjnego.
W nocy z wtorku na środę polskiego czasu nominację w prawyborach w kluczowym stanie Delaware niespodziewanie uzyskała kandydatka Tea Party Christine O’Donnell. Zdystansowała popieranego przez aparat partii republikańskiej popularnego polityka Mike’a Castle’a, który wcześniej 12 razy wygrywał wybory stanowe. To kolejny stan, w którym Tea Party dystansuje zakorzenionych polityków republikańskich.
Co ciekawe, jeszcze do niedawna establishment partyjny uważał O’Donnell za polityka niewybieralnego. Tymczasem Amerykanom spodobały się lansowane przez nią hasła obniżenia podatków i ograniczenia władzy administracji federalnej w Waszyngtonie. Podobnie jak promowanie prawa do posiadania broni i hasła antyaborcyjne. Nikt nie protestował również, gdy O’Donnell przekonywała, że masturbacja jest grzechem.
Karl Rove, jeden z głównych strategów Republikanów, uważa, że O’Donnell nie ma szansy w starciu z Demokratami. - To, co ona mówi, po prostu nie ma sensu. Jest słabym kandydatem. Do tej pory liczyliśmy na odzyskanie 8 miejsc w Senacie. Teraz będziemy walczyć tylko o 7 - powiedział Rove telewizji Fox News. Zapowiedział, że choć oficjalnie O’Donnell będzie kandydatką amerykańskiej prawicy w Delaware, to Republikanie nie będą inwestowali w jej kampanię. Wolą oszczędzić pieniądze na walkę w innych stanach.
Ocenę Rove’a potwierdza sondaż instytutu badań opinii publicznej Rasmussen. Wynika z niego, że O’Donnell przegra z demokratą 11 punktami procentowymi.
Wcześniej w stanie Nowy Jork został pokonany kandydat głównego nurtu Republikanów Rick Lazio. Zamiast niego prawicę będzie reprezentował milioner Carl Paladino, który zdobył poparcie Tea Party.
Jeszcze kilka tygodni temu przekonywano, że Republikanie bez trudu odzyskają większość w obu izbach Kongresu. Mieli oni szansę odebrać Demokratom nawet 39 foteli w Izbie Reprezentantów i 10 w Senacie.
@RY1@i02/2010/181/i02.2010.181.000.009a.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Amerykanom spodobały się lansowane przez O’Donnell hasła antyaborcyjne i obniżenia podatków
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu