Janukowycz szuka poparcia w Unii
UKRAIŃSKI PREZYDENT W BRUKSELI przekonywał, że unijne prawo gazowe powinno obowiązywać również nad Dnieprem
Ukraina gotowa jest przystąpić do europejskiej wspólnoty energetycznej jeszcze pod koniec września tego roku.
Taką deklarację złożył wczoraj w Brukseli po spotkaniu z Jose Manuelem Barroso Wiktor Janukowycz. Oprócz tego Kijów negocjuje z Unią Europejską dwie umowy, których podpisanie ustali status stosunków Kijów - Bruksela. Chodzi o pogłębione porozumienie o wolnym handlu (DCFTA) oraz umowę stowarzyszeniową torującą drogę do formalnego złożenia wniosku o członkostwo w UE.
Europejską wspólnotę energetyczną od 2006 r. tworzy 27 państw UE plus Mołdowa i kraje Bałkanów Zachodnich. Przystąpienie do niej daje Kijowowi argument w walce o utrzymanie kontroli nad gazociągami, ponieważ na jej terenie obowiązuje unijny acquis communautaire dotyczący energetyki. Regulacje te zakazują, by dostawca surowca był zarazem właścicielem sieci rur. W myśl tej zasady Gazprom nie może razem z Naftohazem tworzyć joint venture przenoszącego własność nad rurą na rzecz Rosjan.
Wizyta ukraińskiego prezydenta przypada w krytycznym dla Ukrainy momencie. Cały czas otwarta jest kwestia porozumienia gazowego z Rosją. Moskwa renegocjowanie umowy i obniżkę ceny na surowiec uzależnia od utworzenia joint venture Gazpromu i ukraińskiego właściciela gazociągów Naftohazu, co wiąże się z przekazaniem kontroli nad ukraińską infrastrukturą energetyczną przez Rosję. I w praktyce z wasalizacją Ukrainy.
Spotkanie w Brukseli przebiegało w atmosferze ustalania, jakie są rzeczywiste intencje Kijowa. Czy chce budować strefę wolnego handlu z UE, a może z Kazachstanem i Rosją? Czy chce współpracy w dziedzinie energetyki z Zachodem, czy jednak idzie na ustępstwa wobec Moskwy?
Budowaniu atmosfery działania w dobrej wierze - jak nazwali to ukraińscy dyplomaci - przeszkadzały ostatnie doniesienia znad Dniepru o powtarzających się przypadkach kontroli organizacji pozarządowych przez służby specjalne SBU oraz nękaniu dziennikarzy i ich rozmówców. Kilka dni temu otwarcie karciła za to Wiktora Janukowycza niemiecka kanclerz Angela Merkel (SBU sprawdzały informatorów kijowskiego korespondenta "Frankfurter Allgemeine Zeitung" i przesłuchiwały na lotnisku Boryspil szefa ukraińskiej Fundacji Adenauera), która jest liderem unijnych sceptyków wobec proeuropejskich ambicji Kijowa.
Wczoraj równie ważne były rozmowy o DCFTA. Ewentualne porozumienie pogłębia dostęp Ukrainy do rynku europejskiego i w założeniu ma przyciągnąć dalsze europejskie inwestycje na Ukrainę. Obejmuje cały obrót towarami i usługami. Dotyczy ono również zbliżenia ustawodawstwa ukraińskiego do dorobku prawnego UE.
Zbigniew Parafianowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu