Premier musi umieć rozpychać się łokciami
W Azji i Ameryce Południowej polityk toruje drogę biznesowi. Są jednak dwa warunki: wyjazd musi być dobrze przygotowany, a wizyty częste. Podróże Donalda Tuska nie zawsze spełniają te warunki.
W takie wyprawy przywódcy Niemiec czy Francji zabierają kilkudziesięciu szefów koncernów. - U nas, choć biznes nie lata z premierem, to jest obecny podczas wizyt. Odwiedziny w Indiach mają na celu ściągnięcie inwestycji, a w Wietnamie ułatwienia naszego eksportu - mówi wiceszef MSZ Jacek Najder.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.