Polscy eurodeputowani walczą z gazociągiem
Komisja Europejska zbada możliwość wprowadzenia ogólnych ram prawnych dla gazociągów przechodzących przez UE. Miałyby one chronić państwa członkowskie oraz unijnych inwestorów przed naciskami politycznymi z zagranicy.
To skutek interpelacji polskiej eurodeputowanej w sprawie Gazociągu Północnego. Lena Kolarska-Bobińska z PO uważa, że aby rozwiać obawy dotyczące tej inwestycji, potrzebne jest porozumienie gwarantujące, że rosyjski gaz, który popłynie do Niemiec pod dnem Bałtyku, będzie można swobodnie odsprzedawać partnerom w Unii.
"Wiele osób widzi w Gazpromie nie tyle przedsiębiorstwo, ile narzędzie w rękach rosyjskich władz, które jest używane do wywierania nacisków gospodarczych lub politycznych na innych" - napisała Kolarska-Bobińska. I dodała, że porozumienie w sprawie budowy gazociągu jest tajne, można więc założyć, że jest w nim klauzula "zabraniającą niemieckiemu partnerowi Gazpromu odsprzedaży lub powrotnego wywozu gazu na rzecz trzecich stron".
Sprawą obiecała się zająć KE, którą traktat lizboński zobowiązuje do stosowania zasady solidarności i bezpieczeństwa. - Jedną z możliwości jest zawarcie porozumienia międzyrządowego, które stanowiłoby opartą na prawie publicznym podstawę do eksploatacji takich gazociągów. Porozumienie to chroniłoby inwestorów przed zarzutami prawnymi i przed naciskami politycznymi oraz zapewniałoby odpowiednie i przewidywalne środowisko prawne - odpowiedziała komisja. Ale zaznaczyła, że żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.
pc, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu