Poseł PO persona non grata
Politycy PO nie są mile widziani na Białorusi. Przekonał się o tym poseł tej partii Robert Tyszkiewicz, który nie został wpuszczony do tego kraju. Problemów z wjazdem nie mieli podróżujący z nim trzej posłowie PiS.
Poseł Tyszkiewicz i trzech posłów PiS: Tadeusz Woźniak, Krzysztof Maciejewski oraz Marek Matuszewski, jechali przez przejście w Kuźnicy na uroczystości organizowane przez nieuznawany przez Mińsk Związek Polaków na Białorusi i konsulat RP w Grodnie, związane z 66. rocznicą akcji "Ostra Brama". Z tej okazji w kilku miejscowościach na Grodzieńszczyźnie zostaną zapalone znicze, odbędą się spotkania z kombatantami, w Sołach zostanie odprawiona msza.
Jak powiedziała asystentka posła Anna Mierzyńska, posłowie PiS zostali wpuszczeni na Białoruś, poseł Tyszkiewicz otrzymał odmowę. Służby białoruskie poinformowały go, że odmawiają mu wjazdu na podstawie konwencji genewskiej i jest on osobą niepożądaną na terytorium Białorusi. - Myślę, że to się ściśle wiąże z tym, że jestem przewodniczącym zespołu do spraw Białorusi w Sejmie. A my nie utrzymujemy kontaktów z parlamentem białoruskim, bo uważamy, że nie został wybrany demokratycznie - powiedział Tyszkiewicz.
ag
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu