Dla Ameryki Ukraina jest w rosyjskiej strefie wpływów
Administracja Baracka Obamy postawiła sobie jeden cel: poprawę stosunków z Rosją. W odniesieniu do tego prowadzi politykę wobec całej Europy Wschodniej i Kaukazu. Ponieważ stosunki rosyjsko-amerykańskie pozostają wciąż niepewne, to Hillary Clinton nie powie w Kijowie niczego, co by mogłoby zostać źle odebrane na Kremlu.
W latach 90. - i jeszcze za czasów George’a W. Busha - oczekiwania USA wobec Ukrainy były bardzo duże. Waszyngton miał nadzieję, że ten kraj dołączy do zachodniej wspólnoty i trwale położy kres dążeniom Rosji do odbudowy swojego imperium. Obecna administracja bardzo zrewidowała jednak te oczekiwania. Nie ma mowy o tym, aby Obama zaoferował Ukrainie MAP - plan akcesji do NATO. Biały Dom chce jedynie, aby prezydent Wiktor Janukowycz zapewnił względną stabilność Ukrainy. Obama ma dziś tak wiele problemów do rozwiązania, zarówno w kraju, jak i na świecie, że po prostu chce mieć spokój w Kijowie.
Taka polityka jednak jest błędna: ukraińskie społeczeństwo jest dynamiczne. I choć wiele nadziei związanych z pomarańczową rewolucją nie zostało spełnionych, to w dłuższej perspektywie Ukraińcy zreformowaliby swój kraj, gdyby mieli wsparcie Zachodu. Jednocześnie orientowanie polityki zagranicznej wyłącznie na stosunki z Rosją nie jest słuszne. To kraj, które nie przekształci się w demokrację i nie porzuci swoich planów odbudowy dawnej potęgi.
Niestety, Barack Obama uznał, że Ukraina znów jest w rosyjskiej strefie wpływów i nie można już z tym nic zrobić. Z perspektywy Waszyngtonu linia między zachodnią a wschodnią Europą została nakreślona: przebiega ona wzdłuż ukraińsko-polskiej granicy. W efekcie dla obecnej administracji także Gruzja jest krajem, który leży w strefie szczególnego zainteresowania Rosji. Tyle że ze względu na wojnę i zajęcie przez Rosjan znacznej części kraju Amerykanom nie wypada tak jasno o tym mówić jak w przypadku Ukrainy. Trzeba zachować pozory.
Stefanie Tubes
ekspert School of Foreign Service, Georgetown University
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu