Prawica buduje rząd na Słowacji
Choć misję tworzenia nowego rządu na Słowacji otrzymał dotychczasowy premier, populista Robert Fico, to centroprawicowa opozycja ma większe szanse na rządzenie krajem.
Cztery opozycyjne partie we wtorek wieczorem ogłosiły rozpoczęcie rozmów koalicyjnych. Chadecy z SDKU-DS, konserwatywni liberałowie z Wolności i Solidarności (SaS), Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH) i umiarkowani Węgrzy z Mostu w wyborach 12 czerwca obsadzili w sumie 79 mandatów w 150-osobowej Radzie Narodowej. - Jeśli się nie dogadamy, wyborcy nas wykopią - mówił szef tej ostatniej partii Bela Bugar podczas konsultacji u prezydenta Ivana Gaszparovicza.
Szef państwa odgrywa dość dwuznaczną rolę. Z jednej strony po kolei zaprosił do siebie szefów wszystkich ugrupowań parlamentarnych, ale z drugiej strony wcześniej misję tworzenia rządu powierzył dotychczasowemu premierowi. Gaszparovicz ma do spłacenia dług wobec Fico, który poparł go w ostatnich wyborach prezydenckich w 2009 r. Choć populistyczno-lewicowy Kierunek - Socjaldemokracja (Smer-SD) relatywnie wygrał wybory, otrzymując 35 proc. głosów i zdobywając 62 mandaty, jego podstawowym problemem jest brak silnych sojuszników. Jego dotychczasowy partner, skrajni narodowcy Jana Sloty, ledwo weszli do parlamentu, a potencjalnej dwupartyjnej koalicji brakuje do większości pięciu posłów. Fico i Slota mają jeszcze nadzieję na zwerbowanie KDH, obiecując jej poparcie konkordatu, na którym temu ugrupowaniu bardzo zależy. - Definitywna jest tylko śmierć, cała reszta jest względna - mówił Slota. Narodowcy usiłują za wszelką cenę uniknąć sytuacji, w której w nowym rządzie zasiedliby Węgrzy.
Właśnie napięte ostatnio stosunki słowacko-węgierskie są głównym przedmiotem negocjacji koalicyjnych centroprawicy. Fico zawdzięcza niezły wynik wyborczy zdecydowanej reakcji na decyzję Budapesztu w sprawie przyznania słowackim Węgrom obywatelstwa. Premier Słowacji zapowiedział wówczas odbieranie potencjalnym chętnym węgierskich paszportów. Prawica chce załagodzić spór.
Poza tym trwa dyskusja, czy Bratysława powinna - jako członek strefy euro - udzielić pomocy finansowej bankrutującej Grecji. Niektóre partie potencjalnej koalicji domagają się, aby w zamian zażądać od Unii Europejskiej wyrównania różnic w dopłatach bezpośrednich dla słowackich rolników w stosunku do farmerów ze starej Unii.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu