Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin chce przełamać opór Polski

3 lipca 2018

Decyzja o ociepleniu relacji z Polską została podjęta przez premiera Władimira Putina przed katastrofą pod Smoleńskiem i wynikała wyłącznie z oceny rosyjskich interesów.

Moskwa chciała w ten sposób ułatwić sobie relacje z UE - wynika z dokumentu, do którego dotarł "Russkij Newsweek". Według źródeł "RN" wszystko zaczęło się od telegramu ambasady Rosji w Warszawie do wiceszefa administracji Putina Jurija Uszakowa, odpowiadającego za sprawy zagraniczne. Przedstawicielstwo zwracało uwagę, że Polska blokuje na forum unijnym rozmowy z Moskwą głównie dlatego, iż Rosja wciąż odmawia pójścia Polakom na rękę w sprawie Katynia. Ujawnienie prawdy i przyznanie się do zbrodni miało doprowadzić do przełomu w relacjach z Zachodem. To z kolei miało być narzędziem mającym pomóc modernizacji Rosji.

Putina przekonał ostatecznie do tego kroku Władimir Strzałkowski, dyrektor generalny należącej do prokremlowskiego oligarchy Olega Deripaski firmy Nornikiel. Strzałkowski to znajomy Putina jeszcze z czasów jego służby w KGB w Leningradzie, mający przy tym polskie korzenie.

To nie wszystko: rząd kończy właśnie opracowywanie nowej strategii polityki zagranicznej. Nowe podejście zakłada pozbawione emocji realizowanie rosyjskich interesów na całym świecie. Rosja ma zamiar podporządkować sobie gospodarczo państwa nadbałtyckie, rozwijać energetykę jądrową w Afryce i popularyzować system Głonass, konkurencyjny wobec amerykańskiego GPS, w krajach arabskich. Strategia przewiduje też wykorzystanie przyjaznych relacji z krajami izolowanymi przez Zachód, jak Iran, Kuba, Syria, Uzbekistan, do wymuszania preferencji dla rosyjskiego biznesu.

Najważniejsze jednak, aby zbudować jak najlepsze relacje z USA i Europą. Będzie wtedy można przyciągnąć inwestorów i zmodernizować gospodarkę Rosji. Z Waszyngtonem poszło łatwiej, czego dowodzi zawarcie układu rozbrojeniowego i hasła o resecie stosunków. W przypadku Brukseli reset miał się rozpocząć od podpisania nowej umowy o partnerstwie. Moskwa miała nadzieję, że uda się ją wynegocjować przed najbliższym szczytem UE - Rosja w Rostowie nad Donem 31 maja 2010 r. Aby to się udało, niezbędne było przekonanie Warszawy do przyjaznych zamiarów - temu miało służyć zaproszenie premiera Donalda Tuska do Katynia. Niespodziewanie na przeszkodzie stanęły problemy w strefie euro, które odwróciły uwagę unijnych urzędników od rozmów z Rosją.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.