Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W skrócie

29 czerwca 2018

Po ogłoszeniu końca koalicji Bloku Julii Tymoszenko, Bloku Wołodymyra Łytwyna i bloku Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona (NU - LS) na Ukrainie rozpoczyna się wyścig o stanowisko premiera. Odchodząca szefowa rządu Julia Tymoszenko ujawniła na wczorajszej konferencji prasowej, że w toczących się negocjacjach na temat nowej koalicji wśród kandydatur na stanowisko premiera wymieniani są były prezydent Wiktor Juszczenko i były szef parlamentu Arsenij Jaceniuk. - To bardzo symboliczne. Po tylu antyukraińskich oświadczeniach prezydenta Wiktora Janukowycza Juszczenko i Jaceniuk pukają dziś do drzwi jego gabinetu - stwierdziła. Tymoszenko twierdzi też, że koniec koalicji, która była podstawą jej gabinetu, ogłoszono bezprawnie. Planowane na środę głosowanie nad odwołaniem rządu będzie - jej zdaniem - kolejnym zamachem na demokrację.

14 tysięcy żołnierzy skierowały władze Chile do największego miasta dotkniętego sobotnim trzęsieniem ziemi - Conception. Armia ma tam ukrócić falę rabunków, jaka rozpoczęła się tuż po przejściu kataklizmu. Do tej pory aresztowano już około 160 szabrowników.

Komisja Europejska podzieliła wczoraj 5,7 mld euro z budżetu pomocowego na lata 2011 - 2013 między sąsiadów UE. Z ujawnionych danych wynika, że na największe wsparcie mogą liczyć Maroko (580 mln euro) i Ukraina (470 mln). Pomoc otrzymają też Gruzja (180 mln) i Izrael (6 mln). Osobno ma zapaść decyzja o przyznaniu wsparcia Białorusi, co jest związane z sytuacją polityczną w tym kraju. W przeciwieństwie do poprzednich lat nie będzie też osobnej linii finansowej dla Rosji. Zgodnie z oświadczeniem Catherine Ashton fundusze mają być wykorzystane na wzmocnienie więzi politycznych oraz integrację gospodarczą, m.in. projekty w dziedzinie transportu, energii i ochrony środowiska.

Berlin uwzględnił polskie postulaty w sprawie rurociągu Nord Stream, dotyczące zabezpieczenia dostępu do portu w Świnoujściu - poinformował wczoraj szef MSZ Radosław Sikorski. Zgodnie z jego oświadczeniem zapadły decyzje o przeniesieniu części rurociągu na północ, na głębsze wody, oraz o zakopaniu 20 km rurociągu, by nie stanowił on ograniczenia żeglugi po Morzu Bałtyckim. Polska obawiała się, że inwestycja utrudni dostęp do portów w Świnoujściu i Szczecinie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.