Julia Tymoszenko dąży do przedterminowych wyborów
Julia Tymoszenko chce, by już jutro głosowano nad wnioskiem o wotum nieufności dla jej rządu.
W ten sposób ugrupowanie pani premier - BJuT - zamierza doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych. W tej chwili ugrupowanie prezydenta elekta Wiktora Janukowycza jest w stanie zbudować większość zdolną do przegłosowania wotum nieufności. Nie ma jednak pewności, czy uda mu się zawiązać nową koalicję, co w praktyce może być powodem rozwiązania Rady Najwyższej.
Jeśli Tymoszenko uda się zrealizować taki scenariusz, pozostanie premierem w stanie odwołania do jesieni 2010 - czyli realnego terminu zorganizowania przedterminowych wyborów. Doliczając do tego okres powyborczych targów o zbudowanie w Radzie nowej większości - zyskuje czas na skonsolidowanie swojego ugrupowania i zwiększa szanse na zachowanie władzy.
W czwartek w parlamencie ma się odbyć inauguracja prezydentury Janukowycza. Zapowiadał on, że powoła rząd, który zrealizuje jego obietnice wyborcze. Według prezydenta elekta w ewentualnej nowej koalicji tekę nowego premiera po Tymoszenko może objąć Serhij Tihipko, Arsenij Jaceniuk (obaj uczestniczyli w wyborach prezydenckich, zajmując w pierwszej turze odpowiednio trzecie i czwarte miejsce) bądź były minister finansów i bliski współpracownik Janukowycza Mykoła Azarow.
Jeśli plan Tymoszenko się powiedzie, Ukraina, w której nie uchwalono jeszcze budżetu na 2010 rok, przez kolejne miesiące będzie w stanie kryzysu politycznego.
, newsru.ua, pap, pravda.com.ua
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu