Holendrzy wycofają swoje oddziały z Afganistanu
Holendrzy niemal na pewno do końca sierpnia wycofają z afgańskiej prowincji Uruzgan swój kontyngent. Po szesnastu godzinach burzliwych negocjacji partie koalicji rządowej nie zdołały w sobotę nad ranem porozumieć się co do przedłużenia misji i zerwały współpracę.
NATO obawia się, że za przykładem Holendrów pójdą inne kraje Sojuszu. Premier Jan Peter Balkenende wydaje się to rozumieć. - Chwila, kiedy Holandia jako pierwszy i jedyny kraj ogłasza, że nie przedłuży misji, wzbudzi zastrzeżenia w innych państwach, i to naprawdę mnie boli - mówił wczoraj w wywiadzie telewizyjnym. Decyzja Hagi ma również znaczenie dla Polski. Holendrzy stacjonują w prowincji, która bezpośrednio graniczy z obsadzoną przez nasze oddziały prowincją Ghazni. Wyjście Holendrów pozwoli rebeliantom na stworzenie na tych terenach tzw. bezpiecznych przystani (safe haven).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.