Czołowy dowódca afgańskich talibów w rękach Amerykanów
Mułła Abdul Ghani Baradar, uważany za jednego z najbliższych współpracowników przywódcy talibów, mułły Omara, został schwytany - twierdzą Amerykanie.
Informację tę dementują jednak rzecznicy talibów, a pakistańskie władze do momentu zamknięcia tego wydania DGP nie wydały w tej sprawie żadnego oświadczenia.
Jeżeli wersja Amerykanów zostanie potwierdzona, Baradar będzie najwyższym rangą talibem aresztowanym po 2001 r. Zdaniem ekspertów odpowiadał on w ostatnich latach za operacje prowadzone przez bojowników w południowym Afganistanie. Był też szefem "długoterminowego planowania działań wojskowych" oraz głównym decydentem w sprawach finansowych. Wyeliminowanie go oznacza więc wielki cios dla rebelii, zwłaszcza dla oddziałów talibów w prowincjach Kandahar i Helmand - ale też w Ghazni, gdzie stacjonują polscy żołnierze. Na wyeliminowaniu czołowego stratega rebelii powinny też skorzystać wojska prowadzące obecnie ofensywę przeci talibom w prowincji Helmand.
Do porannego rajdu na medresę Khuddamul Quran, 45 kilometrów od Karaczi, gdzie aresztowano Baradara, doszło już 8 lutego. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez amerykańskich wojskowych operacja została przeprowadzona przez agentów pakistańskich służb bezpieczeństwa ISI. Dziennik New York Times twierdzi, że brali w niej udział również agenci CIA, ale Biały Dom nie potwierdza tych doniesień.
Aresztowanie czołowego taliba rozbudziło w Waszyngtonie wielkie nadzieje. - To naprawdę niezwykły sukces. W tej chwili Baradar dostarcza informacji wywiadowczych - mówił stacji ABC jeden z urzędników administracji prezydenta Baracka Obamy. Eksperci mają nadzieję, że talibski komendant ujawni m.in. miejsce pobytu samego mułły Omara.
Nie jest to jednak pewne. Baradar to jeden z najbardziej lojalnych towarzyszy Omara. Ten 42-letni duchowny był wiceministrem obrony w rządzie talibów obalonym w 2001 r., znalazł się też na liście osób objętych sankcjami ONZ, dotyczącymi m.in. zakazu podróżowania oraz zamrożenia środków finansowych. Nie przeszkodziło mu to stać się kluczowym komendantem talibów - to on zadecydował choćby o przyjęciu przez bojowników taktyki partyzanckiej oraz o użyciu improwizowanych ładunków wybuchowych umieszczanych zwykle przy drogach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu