Na ulicach Kijowa już pojawiły się namiotowe miasteczka
Nasi przeciwnicy przywożą do Kijowa bojowników, którzy mieliby wziąć udział w powyborczych protestach - już oskarżają się nawzajem obie strony wyścigu.
Zdaniem związanego z BJuT wiceszefa MSW Ołeksandra Sawczenki, w podkijowskich sanatoriach "polityczne siły ze wschodu kraju" zarezerwowały niemal wszystkie miejsca. Wśród gości mieliby znajdować się "sportowcy", którzy w razie porażki ich kandydata (w domyśle: Wiktora Janukowycza) mieliby wyjść na ulice, aby "bronić skradzionego zwycięstwa". Partia Regionów zaprzeczyła tym pogłoskom, jednak w Kijowie już wczoraj było rozstawionych kilka niebieskich miasteczek namiotowych, w tym przed budynkiem Centralnej Komisji Wyborczej.
Podobne oskarżenia słyszeliśmy z ust przedstawicieli sztabu Janukowycza. Na przedmieściach Kijowa stoją rzekomo autobusy z setkami zwolenników obecnej premier, którzy po jej przegranej mieliby posłużyć jako tzw. majdanarbajterzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu