Przedwyborcze trzęsienie ziemi w specsłużbach Łukaszenki
Przywódca Białorusi przed wyborami promuje w strukturach siłowych ludzi młodych, wiernych jego synowi Wiktarowi
Aleksander Łukaszenka robi czystki w służbach specjalnych i umacnia nowe rządowe agencje. Najpierw poszerzył uprawnienia nowej superspecsłużby - Centrum Operacyjno-Analitycznego (AAC). Kilka dni później wprowadził 10 nowych ludzi na kluczowe stanowiska w KGB. Analitycy przekonują, że w ten sposób szykuje się do wyborów w 2011 r. Odsuwa kadrę niechętną przeprowadzeniu operacji "sukcesja" i oficerów podejrzewanych o zbyt bliskie związki z Rosją.
22 stycznia Łukaszenka powołał dwóch wiceszefów KGB, dyrektorów kontrwywiadu, łączności i specjalnego instytutu badawczego oraz pięciu z sześciu szefów lokalnych oddziałów Komitetu. Na stanowisku został jedynie Hienadź Hierasimienka z Witebska. Dlaczego? Witebsk zasłynął z nowatorskich metod walki z opozycją - m.in. zastraszania aktywistów listami z pogróżkami, za rozsyłanie których na dokładkę skazano potem... obrońcę praw człowieka Leanida Świecika.
- Zmiany to początek praktyki rotacji kadr, którą rozciągniemy na wszystkie struktury siłowe - mówił prezydent. Nie chodzi tylko o zmiany personalne. W czerwcu 2009 r. Łukaszenka własną ochronę zrównał pod względem kompetencji z KGB. Kilka dni temu znacząco rozszerzył też prawa AAC. Do tej pory ta podlegająca bezpośrednio szefowi państwa instytucja zajmowała się głównie analizami i białym wywiadem. Teraz zyskała uprawnienia operacyjne - będzie mogła zakładać podsłuchy i kontrolować ruch w internecie. AAC to relatywnie nowa służba. W nagrodę za sprawne rozkręcenie działalności Centrum jego szef Aleh Praleskouski, były kagiebista i ekspert prezydenta ds. ideologii, został w grudniu 2009 r. ministrem informacji.
Co łączy prezydenckich nominatów z ostatnich roszad? Przede wszystkim wiek. Praleskouski ma 46 lat, mianowany półtora roku temu szef KGB Wadzim Zajcau - 45 lat, specnazem dowodzi od 2008 r. 44-letni Jury Karajeu, zaś szef pograniczników Ihar Raczkouski ma zaledwie 41 lat. Wszyscy zastąpili starą gwardię jastrzębi. Młodzi są bardziej pragmatyczni, lojalni wobec prezydenckiego syna Wiktara i mniej podatni na związki z Moskwą.
Wszystkie te cechy są kluczowe. Pragmatyzm pozwoli Mińskowi na większą elastyczność w rozgrywce między Rosją a Zachodem. Trudno sobie wyobrazić, aby uznawany za patrona starej gwardii siłowików Wiktar Szejman, zdymisjonowany w lipcu 2008 r., którego Zachód podejrzewa o mordowanie opozycjonistów na przełomie 1999 i 2000 r., firmował nowe otwarcie w relacjach UE.
Mniejsza podatność na naciski Rosji także okazuje się dziś zaletą. - Łukaszenka nienawidzi Putina - mówi nam politolog Andrej Lachowicz. Mińsk nie chce wpuścić rosyjskich inwestorów, od półtora roku wodzi Rosjan za nos w sprawie uznania niepodległości Abchazji i Osetii Płd., wreszcie grozi odcięciem od prądu Kaliningradu. W sierpniu 2009 r. pojawiły się nawet pogłoski, że Moskwa bada grunt przed odwróceniem sojuszy i wsparcia ewentualnego kontrkandydata Łukaszenki. Na rozmowy do Rosji pojechał wówczas m.in. były opozycyjny kandydat na prezydenta Alaksandar Kazulin. - Trudno znaleźć dziś w Europie kraj bardziej nam nieprzychylny niż Białoruś - mówił nam wówczas rosyjski deputowany Konstantin Zatulin.
Wybory prezydenckie odbędą się zaś tak późno, jak to tylko możliwe: na początku 2011 r. Dla władz w Mińsku mogą się okazać kluczowe. Łukaszenka - jak donoszą media - ma coraz większe problemy zdrowotne. Sam mógłby liczyć na zwycięstwo nawet w warunkach demokracji, jednak przeforsowanie syna jako następcy nie jest już takie pewne. Interwencja Rosji, z możliwym poparciem starych siłowików, byłaby dużym zagrożeniem dla władz. Dlatego tak ważne jest, by zawczasu zabezpieczyć wpływy Wiktara przynajmniej w specsłużbach. - Według jednych komentatorów zmiany są początkiem wyborów. Według innych - wybory właśnie się skończyły - podsumowuje w rozmowie z nami szef Radia Swaboda Alaksandar Łukaszuk.
@RY1@i02/2010/018/i02.2010.018.000.010a.001.jpg@RY2@
Władze wymieniły czołówkę struktur siłowych i poszerzyły uprawnienia nowych służb
Fot. AFP
Michał Potocki
michal.potocki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu