Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Porozmawiajmy z talibami

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kiedy pierwszy raz byłem w Kabulu, bez lęku spacerowałem po mieście, gdy gościłem tam ostatnio, przemykałem pod ścianami, jak najdalej od jezdni, śledziłem wzrokiem nietypowe wypukłości pod derkami przechodniów. Porwania i zabójstwa stały się normą. Tej wojny nie da się już wygrać w walce. Talibowie wrócą do Kabulu, lepiej, by zrobili to w ramach procesu pokojowego niż zbrojnie.

Wczorajszy rajd na stolicę - a wcześniej rozszerzenie operacji na zachód i północ kraju - pokazał, że rebelianci są silni. Nie oznacza to, że pokonają NATO, mogą jednak wymęczyć nas tak bardzo, że sami się wycofamy. Amerykanie mają wprawdzie ciągle nadzieję na zwycięstwo, wiosną przerzucą na front dodatkowych 30 tys. żołnierzy, ale środki te mogą nie wystarczyć.

Pozostanie wówczas ewakuacja albo rokowania o włączeniu rebeliantów w polityczny system Afganistanu. Talibowie nie są wcale polityczną aberracją, ale reprezentacją sporej części Pasztunów, nie sposób pominąć ich w ostatecznym rozdaniu kart w Afganistanie. Lepiej zacząć rokowania teraz, kiedy NATO ciągle stać na akcje ofensywne niż za kilka lat, gdy będziemy już tylko się bronić. Nawet Amerykanie nie odrzucają negocjacji. Pytanie nie brzmi dziś: czy rozmawiać z wrogiem, ale na jakich warunkach.

@RY1@i02/2010/012/i02.2010.012.000.002b.001.jpg@RY2@

Andrzej Talaga

Andrzej Talaga

andrzej.talaga@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.