Massachusetts porzuca Obamę
W przededniu pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Barack Obama może doznać wyjątkowo bolesnej porażki. Jego Partii Demokratycznej grozi utrata jednego z najbezpieczniejszych foteli w Senacie - w liberalnym Massachusetts.
W jutrzejszym głosowaniu wybrany zostanie następca zmarłego w sierpniu Edwarda Kennedy’ego. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że stanowa prokurator generalna Martha Coakley nie będzie miała najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Podobnie jak cały północny wschód Massachusetts to bastion Demokratów. Ostatnim republikaninem, który wygrał tam wybory prezydenckie, był w 1984 r. ubiegający się o reelekcję Ronald Reagan, miejsce w Senacie po raz ostatni republikanie zdobyli w 1972 r.
Tymczasem niespodziewanie do walki włączył się mało znany republikanin Scott Brown. Trzy z pięciu przeprowadzonych w zeszłym tygodniu sondaży dają mu nawet kilkupunktową przewagę. - To po prostu niewyobrażalne. Odzwierciedla to stan demobilizacji, wręcz zdemoralizowania wyborców Demokratów - mówi Richard Shapiro, politolog z Uniwersytetu Columbia. Nic dziwnego, że w szeregach partii zapanowała panika, a w kampanię Coakley zaangażowały się największe tuzy: były prezydent Bill Clinton, obecny wiceprezydent Joe Biden, drugi senator z Massachusetts i były kandydat do Białego Domu John Kerry oraz wdowa po Edwardzie Kennedym. Wreszcie wczoraj po południu do Bostonu pojechał sam Obama. - To, że prezydent zdecydował się na udział w wiecu kandydatki Demokratów, najlepiej świadczy o tym, jak wyrównana jest walka - mówi nam Michael McDonald, politolog z Brookings Institution.
Przegrana pani Coakley byłaby poważnym ciosem dla obecnego prezydenta, który i tak ostatnio nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia. Po roku urzędowania poparcie dla Obamy spadło poniżej poziomu 50 proc., co jest jednym z najgorszych wyników na tym etapie pierwszej prezydenckiej kadencji od kilkudziesięciu lat.
Ale gra idzie o stawkę znacznie większą niż dobre samopoczucie Obamy w przypadającą w środę rocznicę. Porażka Demokratów oznaczać będzie, że utracą oni obecną większość trzech piątych w Senacie, która umożliwia przełamywanie republikańskiej obstrukcji i sprawne przeprowadzanie ustaw. A to z kolei grozi, że sztandarowy projekt Obamy, czyli reforma służby zdrowia, na długie miesiące ugrzęźnie w senackich komisjach. - Jeśli Scott Brown wygra, zabije to ustawę o służbie zdrowia - przyznał Barney Frank, wpływowy demokratyczny kongresman z Massachusetts. Brown już zapowiedział, że będzie głosował przeciw projektowi.
To jeszcze nie wszystko, bo ewentualne zwycięstwo Republikanów w takim bastionie Demokratów jak Massachusetts z pewnością wpłynie na wynik listopadowych wyborów do Kongresu. Partia, która po druzgocącej porażce Johna McCaina i kłopotach z własną tożsamością była w głębokiej defensywie, coraz śmielej myśli o odzyskaniu kontroli nad Kongresem. - Wygrana Browna zupełnie zmieniłaby sytuację w listopadowych wyborach do Kongresu - dodaje McDonald.
- Stawka jest tak wysoka, że wszystko od opieki zdrowotnej po regulacje w sprawie Wall Street i projekty na rzecz czystej energii może zależeć od jednego głosu w Senacie - apelował Obama w wideo nagranym dla swoich zwolenników.
Ale entuzjazm, który towarzyszył Obamie podczas kampanii wyborczej i w pierwszych tygodniach urzędowania, już dawno wygasł, a wsparcie prezydenta przestało być już gwarancją sukcesu. Pod koniec zeszłego roku prezydent równie mocno zaangażował się w kampanię demokratycznych kandydatów na gubernatorów New Jersey i Wirginii. Obaj przegrali.
@RY1@i02/2010/011/i02.2010.011.000.010a.001.jpg@RY2@
Baracka Obamę popiera mniej niż 50 proc. Amerykanów
Fot. Bloomberg News
, kiedy po raz ostani Republikanom udało się wygrać wybory do Senatu w Massachusetts. Zmarły w zeszłym roku Edward Kennedy reprezentował ten stan w Senacie nieprzerwanie od 1962 r., drugim senatorem z Massachusetts jest - od 1985 r. - John Kerry
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu