Kreml chce zwasalizować Łukaszenkę
Czy energetyczne szantaże to już stały element rosyjskiej polityki?
Te perturbacje będą trwały do momentu, w którym Rosja nie osiągnie swojego celu strategicznego, czyli nie przejmie znajdującej się na Białorusi infrastruktury przesyłowej i produkcyjnej. Kilka lat temu Moskwa wydusiła na Mińsku pakiet kontrolny nad jego odcinkiem gazociągu jamalskiego. Teraz chodzi o infrastrukturę przesyłową dla ropy, ale także o białoruskie rafinerie.
Jeśli wsłuchamy się w głosy dochodzące z Białorusi, zauważymy, że Mińsk jest tym zaniepokojony. Białorusini słusznie uważają, że znowu są szantażowani, że proponuje się im dyktat. Ich sytuacja jest trudna, bo ropę mają tylko z Rosji.
To jest pytanie o naturę reżimu Łukaszenki: czy to jest w stu procentach rosyjska kukiełka, czy ten procent jest mniejszy i o ile mniejszy? Ja nie widzę po stronie białoruskiej żadnych poważnych projektów, które mogłyby ten stan zależności od Rosji zmienić. W tej chwili możliwości uzyskania przez Mińsk surowców energetycznych z innego kierunku niż rosyjski są iluzoryczne. Strategia Łukaszenki to blef.
Sytuacja może się zmienić, jeśli na Białorusi pojawią się politycy, którzy chcieliby poważnie ten problem potraktować. Ale wtedy rzecz wykracza poza problemy energetyczne i przechodzi na płaszczyznę polityczną. I to jest rozmowa o uzyskiwaniu przez Białoruś większej suwerenności, przede wszystkim politycznej. Byłby to kierunek zmian na pewno interesujący dla Polski.
Bezpośrednio nie. Trudno będzie Białorusinom zastąpić ropę, której nie doślą Rosjanie. Konstatacja jest dość pesymistyczna: Białoruś jest uzależniona od Rosji. Dywersyfikacja źródeł energii jest możliwa, ale jak jest to trudne - widzimy na swoim przykładzie. Staramy się w Polsce znaleźć nowe źródła dostaw ropy i gazu, po wielu latach projektowania budujemy terminal LNG w Świnoujściu, ale np. połączenie Polski z Danią jest zatrzymane, a ropociąg Odessa - Brody - Płock jest publicznie dezawuowany przez prezesa Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych. Posuwamy się bardzo powoli, a na Białorusi jest stokrotnie trudniej.
@RY1@i02/2010/002/i02.2010.002.000.010b.001.jpg@RY2@
Piotr Naimski, doradca szefa BBN, były wiceminister gospodarki
Michał Rozbicki
doradca szefa BBN, były wiceminister gospodarki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu