30-letni dyktator zastąpi dyktatora
Kim Dzong Il nie żyje. Przywódca komunistycznej Korei Północnej, najbardziej zamkniętego państwa świata, zmarł w sobotę w wyniku zawału serca - jak oficjalnie wczoraj ogłoszono - w warunkach wielkiego napięcia umysłowego i fizycznego. Władzę przejął najmłodszy syn dyktatora, niespełna 30-letni Kim Dzong Un. Trudno przewidzieć, w jakim stopniu będzie on rządził samodzielnie i czy zdoła utrzymać się w starciu z różnymi grupami wpływów. Z racji sprzeciwu armii na zdecydowane otwieranie gospodarki nie ma co liczyć. A tego Korea Północna bardzo potrzebuje. Bez zagranicznej pomocy kraj ten - który od kilku lat dysponuje bronią jądrową - nie jest w stanie wyżywić własnych obywateli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.