Niemiecka unia stabilności na starcie traci wiarygodność
Niemcy przekonują, że mają pomysł na zadłużoną Europę. Jak piszą w "FAZ" szef dyplomacji tego kraju Guido Westerwelle, były szef wywiadu BND Klaus Kinkel i dwóch innych prominentnych polityków tego kraju, powstaje unia stabilności oparta na dyscyplinie budżetowej. Główne skrzypce powinny grać w niej Berlin, Paryż i Warszawa. Piękne deklaracje, ale projekt zbiera słabe notowania. Wczoraj Moody’s wysłał do kosza obligacje całej Europy. W dużej mierze dlatego, że słowa niemieckich polityków, którzy mają uzdrowić Europę, zbyt często rozmijają się z praktyką rządu w Berlinie. Motor Unii traci wiarygodność w ekspresowym tempie, a pytań do lidera przybywa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.