Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska przeciw unijnej spójności

1 lipca 2018

Polska, jako prezydencja, oprotestuje propozycje rozporządzeń Komisji Europejskiej w sprawie polityki spójności w wieloletnim budżecie UE na lata 2014 - 2020.

Komisja uzależnia przekazywanie pieniędzy z funduszy strukturalnych od trzymania przez poszczególne rządy dyscypliny finansowej. - Nie może być takiej sytuacji, w której sankcje będą mogły być tak naprawdę efektywnie stosowane do grupy 15 czy 17 krajów - mówił w Brukseli Mikołaj Dowgielewicz.

Wczoraj otwarcie przeciwko temu punktowi sprzeciwili się premierzy krajów bałtyckich oraz Węgier i wysłali list do szefa KE Jose Barroso, komisarza Janusza Lewandowskiego i premiera Donalda Tuska. Jak ustalił "DGP", Polska zamierza w najbliższych dniach pisemnie zapytać kraje członkowskie, co sądzą o propozycjach Komisji.

KE proponuje 376 mld euro na politykę spójności. Poziom zamożności liczony w PKB na mieszkańca jest i pozostanie w budżecie 2014 - 2020 głównym kryterium ubiegania się o unijne fundusze strukturalne. KE proponuje też limit absorpcji funduszy przez dany kraj na poziomie 2,5 proc. PKB. To, ile ostatecznie Polska dostanie, będzie zależeć od tempa jej wzrostu w latach 2014 - 2020. Nieoficjalnie, opierając się na długoterminowych prognozach, KE szacuje, że w przypadku Polski może to być nawet 80 mld euro. W obecnym budżecie 2007 - 2013 ten limit wynosił 4 proc. PKB.

Nowością w propozycji KE jest tzw. zasada ex ante, czyli wprowadzenie warunków przedwstępnych, by kraj mógł się ubiegać o fundusze. Takim warunkiem ma być transpozycja unijnego prawa w dziedzinie, na którą przyznawane są fundusze. By kraj mógł sięgnąć po środki na efektywność energetyczną, będzie musiał mieć wdrożoną dyrektywę opisującą kwestię ocieplania budynków. Inną nowością jest nagradzanie państw i regionów, które najlepiej realizują cele strategii Europa 2020. Będą one mogły się starać o dodatkowe fundusze z 5-proc. rezerwy z całej puli 376 mld euro.

KE proponuje zawieranie kontraktu między państwami członkowskimi a Komisją Europejską, w którym zapisane zostaną konkretne propozycje krajowych reform potrzebnych do zwiększenia wpływu inwestycji prowadzonych w ramach polityki spójności. Chodzi o to, by zwiększyć wykorzystanie i widoczność rezultatów.

Z tego narzędzia jak dotąd nigdy nie skorzystano, mimo że np. Grecja od lat łamie zasady dyscypliny budżetowej zapisane w pakcie stabilności i wzrostu. Wręcz przeciwnie, pogrążonej w kryzysie zadłużenia i bliskiej bankructwa Grecji KE stara się teraz pomóc w absorpcji unijnych środków.

Inna ważna zmiana, która najpewniej będzie obowiązywała w nowym budżecie UE, to ograniczenie funduszy na innowacje, by były dostępne tylko dla małych i średnich przedsiębiorstw. Przeciwko funduszom dla dużych, bogatych firm protestuje Londyn. W budżecie 2007 - 2013 środki na politykę spójności wynoszą 350 mld euro, z czego dla Polski przewidziano najwięcej - 67 mld euro.

Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.