Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin powraca. Stawia na wojsko

29 czerwca 2018

Premier Władimir Putin zamierza znów wprowadzić się na Kreml i rządzić przez dwie kadencje do 2024 r. Po wyborach w 2012 r. rządem pokieruje Dmitrij Miedwiediew, ale jako osoba drugorzędna, administrator pomysłów Władimira Putina.

Komentatorzy pozytywnie oceniają pokojową zmianę władzy w Rosji. Ostrzegają jednak przed zaostrzeniem kursu w polityce zagranicznej Moskwy. Były doradca prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński uważa, że ponowna prezydentura Putina rokuje spowolnienie demokratyzacji Rosji. Inni analitycy wskazują, że prezydentura przypadnie na spowodowany recesją okres niższego popytu na rosyjskie surowce energetyczne - ropę i gaz. Pojawią się też nowi gracze na rynku: Brazylia (ropa) i Europa (gaz łupkowy). Tym samym zmniejszą się wpływy do budżetu federalnego, co ograniczy możliwości modernizacyjne państwa.

Amerykański ośrodek analityczny Stratfor wskazuje, że Putin - tak jak to zaznaczył w sobotnim przemówieniu na zjeździe Jednej Rosji - skupi się przede wszystkim na modernizacji armii i wzmocnieniu twardej siły państwa. Jest również świadom, że USA po zakończeniu wojen w Iraku i Afganistanie będą bardziej asertywne wobec Moskwy, co pociągnie za sobą również usztywnienie pozycji Rosji.

Zapowiedź kontrolowanej sukcesji komentują również politycy. - Kanclerz pracuje bardzo dobrze z prezydentem Miedwiediewem i tak samo będzie z każdym innym prezydentem, bo Niemcy i Rosja są złączone partnerstwem strategicznym - powiedział rzecznik Angeli Merkel Steffen Seibert. Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Ruprecht Polenz komentował jednak, że "Rosja jest daleka od otwartej, demokratycznej rywalizacji o prezydenturę".

Biały Dom oświadczył w sobotę, że oczekuje postępów w tzw. resecie w relacjach USA z Rosją bez względu na to, kto będzie następnym prezydentem Rosji. - O tym, kto nim zostanie, muszą zadecydować Rosjanie - powiedział rzecznik Białego Domu Tommy Vietor. - Choć mamy bardzo mocne stosunki robocze z prezydentem Miedwiediewem, warto zauważyć, że przez cały ten czas premierem był Władimir Putin. Będziemy dalej korzystać z postępów resetu bez względu na to, kto będzie następnym prezydentem Rosji - dodał.

Miedwiediew zaproponował w sobotę, aby to Putin kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku. Ten z kolei wystąpił z inicjatywą, by po przyszłorocznych wyborach Miedwiediew stanął na czele nowego rządu. O planach tych Miedwiediew i Putin poinformowali z trybuny 12. zjazdu partii Jedna Rosja, która zebrała się w Moskwie, by przyjąć program i zatwierdzić listy kandydatów partii na wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Putin, który przewodzi Jednej Rosji, zaproponował też, by jej listę federalną w wyborach parlamentarnych w grudniu tego roku otwierał Miedwiediew. Premier ofertę Miedwiediewa przyjął. Prezydent także zaakceptował propozycje Putina. Wybory parlamentarne w Rosji odbędą się 4 grudnia tego roku, a prezydenckie - 4 marca 2012 roku.

@RY1@i02/2011/186/i02.2011.186.000.009b.001.jpg@RY2@

Fot. Reuters/Forum

Rosjanie kochają Putina - uważają, że podniósł z kolan upokorzoną przez Zachód ojczyznę

nd, mwp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.