Założyciele Unii chcą zbudować unię fiskalną
Unia Europejska powinna powołać własnego cara dyscypliny budżetowej. Nowy quasi-komisarz powinien mieć prawo do ustalania wysokości podatków, sprawdzania, jak państwa wydają pieniądze, i decydujący głos przy usuwaniu kraju ze strefy euro.
Radykalny scenariusz nowego urządzenia Wspólnoty przedstawili we wspólnym artykule na łamach "Financial Times" premier Holandii Mark Rutte i minister finansów tego kraju Jan Kees de Jager.
Ich zdaniem łamanie dyscypliny budżetowej powinno być obarczone dotkliwymi sankcjami - łącznie z odbieraniem funduszy unijnych. Kolejne rozwiązanie, które pojawiało się do tej pory jedynie w publicystyce i dyskusjach akademickich, zakłada, że rządy "27" przed głosowaniem w narodowych parlamentach swoje plany budżetu przedłożą speckomisarzowi. Dopiero po jego aprobacie deputowani mogliby nad nim głosować.
Holandia jest jednym z tych państw, które najbardziej sprzeciwiają się kolejnym bail-outom. Jej wkład w europejski instrument stabilności finansowej, z którego zasilane są programy dla zadłużonych krajów unii walutowej, wynosi ponad 25 mld euro.
Dzień wcześniej, tuż przed publikacją Rutte’a i Jagera, sąsiednia Belgia wystąpiła z innym pomysłem, który w praktyce oznacza budowanie w Europie unii fiskalnej. Minister finansów tego kraju Didier Reynders zaproponował, by jego kraj wraz z krajami Beneluksu, Francją i Niemcami zaczęły harmonizować podatek od przedsiębiorstw. Jego zdaniem jedyną odpowiedzią na kryzys jest głębsza integracja europejska, co oznacza więcej federalizmu.
W wywiadzie dla dziennika "Le Soir" Reynders przekonuje, że kryzys zadłużenia, a także perturbacje na giełdach udowodniły, że UE nie uniknie większej integracji gospodarczo-fiskalnej. Opowiedział się też za pomysłem utworzenia stanowiska europejskiego ministra ds. finansowych oraz euroobligacjami. - Jeśli niektóre kraje same nie podejmują koniecznych decyzji budżetowych, to niezbędna będzie unijna instytucja, np. minister finansów. To oznacza więcej federalizmu i utratę pewnej suwerenności, ale to cena do zapłaty, by mieć więcej solidarności - powiedział Reynders.
Minister finansów przekonuje, że za integracją budżetową powinna iść integracja podatkowa. Entuzjastycznie odniósł się do zapowiedzianej przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego harmonizacji podatku od przedsiębiorstw w obu krajach. "Dlaczego kraje Beneluksu miałyby nie przyłączyć się do tej inicjatywy? Jeśli pięciu z sześciu krajów założycielskich UE uda się zharmonizować podatek od przedsiębiorstw, to będzie coś" - komentował.
bjn, ft, pap, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu