Polskie przesłanie solidarności Europy
Warszawa ma szanse na to, by ożywić leżące u podstaw Unii Europejskiej poczucie wspólnoty celów
Polska dołączyła do Unii Europejskiej w 2004 roku z poczuciem, że wraca do domu. Naród polski przez wieki żył w geopolitycznej głuszy, wciąż tracąc i tylko czasowo odzyskując niezależność. Dziś, kiedy Polska przejmuje przechodnie przewodnictwo w Unii, naród polski w końcu jest u siebie.
W Polsce jest głęboko zakorzenione wyczulenie na przeszłość. Chwilami może to budzić niepokój, pierwszych kilka lat polskiego członkostwa w Unii było przesiąkniętych lękiem przed rządami Prawa i Sprawiedliwości. Dziś jednak owa historyczna świadomość pozwala centroprawicowej Platformie Obywatelskiej sprawować władzę w imię obrony fundamentalnych wartości Unii, z entuzjazmem dawno już wygasłym w sercu Europy.
W wywiadzie dla "Financial Timesa" polski premier Donald Tusk powiedział: "Najważniejszym zadaniem, jakie przed nami stoi, jest odbudowa zaufania i wiary w to, że Europa ma sens, że Unia Europejska to naprawdę wartościowy wynalazek". Donald Tusk ma rację. Sprawą greckiego kryzysu zadłużeniowego nie zajęto się przecież w taki sposób, by utrzymać wśród Europejczyków świadomość wspólnoty interesów. Jak wyświechtany jest ideał europejskiej solidarności, widać też na przykładzie gwałtownego sprzeciwu wobec traktatu z Schengen i zmęczenia procesem rozszerzania Unii na Bałkanach. Oba te problemy Donald Tusk przyrzeka rozwiązać.
Nie żeby Polska nie stawała w obronie własnych interesów. Nieustępliwie wojuje z surowszymi ograniczeniami dotyczącymi emisji węgla i walczy o przynoszące jej spore korzyści unijne pieniądze. A ponadto Warszawa nie obawia się iść własną drogą: w przeciwieństwie do Berlina nie pozwoliła, by katastrofa elektrowni atomowej Fukushima zepchnęła ją z nuklearnego kursu.
Szóste co do wielkości państwo Unii nareszcie skutecznie działa jako regionalna potęga. W całym bloku tylko jego gospodarka odnotowała wzrost przez okres kryzysu. Tej Polsce udało się zbudować z Niemcami i Rosją relacje lepsze niż kiedykolwiek w historii, przez co zyskała decydujące znaczenie dla unijnej polityki wobec Moskwy.
Solidarność była hasłem wzywającym Polaków do antykomunistycznego zrywu, dlatego jeśli ktokolwiek może ożywić w Europie poczucie wspólnoty celów, to właśnie oni.
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu