Czas wrócić do kwestii rozbrojenia
Atomowy wyścig znowu staje się niebezpieczny. Włączyli się do niego nieprzewidywalni zawodnicy
W 1963 roku John Kennedy ostrzegał, że do końca lat 70. aż 25 krajów może mieć broń nuklearną. Ten koszmarny scenariusz się nie zrealizował. 66 lat od zrzucenia bomby przez USA jedynie osiem krajów dołączyło do nuklearnego klubu. Jednak pomimo tego sukcesu ryzyko rozprzestrzeniania się broni jądrowej nie maleje, lecz rośnie. Czas, by znów na poważnie zająć się rozbrojeniem atomowym.
O tym, że świat zbliża się do nuklearnego punktu zwrotnego, świadczą dwa procesy. Pierwszym jest irański program nuklearny. Jeżeli Iran uzyska status mocarstwa jądrowego, wywoła nuklearny wyścig zbrojeń na całym Bliskim Wschodzie. Drugim niebezpieczeństwem są wysiłki terrorystów, by wejść w posiadanie materiałów rozczepialnych. Rozprzestrzenianie się broni jądrowej na podmioty pozapaństwowe stanowi obecnie równie poważne zagrożenie co atomowy wyścig pomiędzy krajami. Zagrożenie jest nawet większe - logika wzajemnie gwarantowanego zniszczenia, która trzyma palce przywódców z dala od nuklearnych guzików, nie stosuje się do terrorystów.
By przeciwdziałać takim zagrożeniom, państwa posiadające broń atomową muszą zacząć się jej pozbywać. Do niedawna ograniczanie arsenału koncentrowało się na USA i Rosji. To zrozumiałe, te dwie potęgi dysponują 95 proc. światowego arsenału. Jednak ta wąska perspektywa jest również powodem, dla którego szersze rozbrojenie praktycznie nie istnieje. Jak argumentuje Global Zero, antynuklearna grupa, która w tym tygodniu zorganizowała w Londynie konferencję w sprawie rozbrojenia, potrzebne jest dużo bardziej zdecydowane podejście.
Próba podjęta przez Global Zero, by zmienić tor debaty, jest godna pochwały. Jednak znaczące obniżenie arsenałów nuklearnych jest wątpliwe. Dla krajów takich jak Pakistan i Rosja broń atomowa to sposób na zrównoważenie przewagi, jaką ich rywale - Indie i Chiny - mają w siłach konwencjonalnych.
To nie oznacza, że starania o redukcję zbrojeń są bezużyteczne. Ograniczając zasoby mocarstwa nuklearne mogą zachęcić nienuklearnych kuzynów, by nie szukali takiej broni. Global Zero pokazuje kierunek podróży. Teraz globalni przywódcy muszą się w nią udać.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu