Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaddafi: Wolne wybory w Libii

27 czerwca 2018

Muammar Kaddafi jest gotowy przeprowadzić wybory pod nadzorem zagranicznych obserwatorów, a także przekształcić Libię w państwo federacyjne - zadeklarował na łamach wczorajszego "Corriere della Sera" syn libijskiego dyktatora Saif al-Islam.

Choć mało prawdopodobne jest, by propozycję przyjęli libijscy rebelianci, może ona podzielić zachodnią koalicję, która jest coraz bardziej sfrustrowana brakiem postępów w trwającej już czwarty miesiąc interwencji.

- Mogłyby one (wybory) się odbyć w ciągu trzech miesięcy, najpóźniej do końca roku. A gwarancją ich uczciwości byłaby obecność międzynarodowych obserwatorów. Nie wskazujemy jakich - akceptujemy Unię Europejską, Unię Afrykańską, ONZ, NATO - powiedział 39-letni Saif al-Islam w wywiadzie.

Zapowiedział też, iż jego ojciec - który rządzi Libią ponad 41 lat - w razie przegranej odda władzę, choć zastrzegł, że taki wynik głosowania jest mało prawdopodobny. - Nie mam wątpliwości, że przytłaczająca większość Libijczyków stoi po stronie mojego ojca i uważa rebeliantów za fanatycznych islamskich fundamentalistów, terrorystów sterowanych z zagranicy - przekonywał.

Przyznał jednak, że niezależnie od rozwoju sytuacji nie będzie powrotu do ustroju sprzed połowy lutego, gdy zaczęło się powstanie przeciw Kaddafiemu. Zaproponował za to gruntowną reformę systemu politycznego.

- Wierzę w Libię przyszłości, złożoną z silnych autonomii lokalnych i słabego rządu federalnego w Trypolisie. Wzorem mogłyby być Stany Zjednoczone, Australia czy Nowa Zelandia - mówił.

Jak na razie ani rebelianci, ani NATO nie ustosunkowali się do propozycji młodego Kaddafiego. Do tej pory powstańcze władze w Bengazi domagały się odejścia dyktatora. Zachód jednak jest coraz bardziej zmęczony operacją, która trwa znacznie dłużej, niż początkowo zakładano, a jej koszty idą w setki milionów dolarów. Podział Libii na część zachodnią, wierną Kaddafiemu, i wschodnią pod kontrolą rebeliantów uważany jest przez analityków za jedno z możliwych rozwiązań libijskiego konfliktu.

Bartłomiej Niedziński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.