Libia chce komisji pojednania jak w RPA
Muammar Kaddafi pozbawił Benghazi pieniędzy, przez co było to miasto bezbarwne i szare nawet przed rewolucją. Zawirowania sprawiły, że dziś wygląda ono jeszcze gorzej. Ale to w końcu beznadzieja miasta stała się pożywką buntu.
Udałam się do Benghazi, by otworzyć pierwsze w wolnej Libii biuro Unii Europejskiej. Rozmawiałam z przywódcami Rady Narodowej o nadziejach związanych z ich krajem. Jedną z ich największych trosk jest bezpieczeństwo. Nieszczelne granice i zbyt wiele broni.
Podobnie jak w Egipcie, rewolucja ma szeroki społeczny wymiar i koncentruje się na laickich kwestiach. Religia również nie jest bez znaczenia. Ale nie zdominowała, przynajmniej na razie, innych spraw.
W hotelu w centrum Benghazi poznałam działaczy społeczeństwa obywatelskiego. Jeden z nich, Mohamed, spędził za kratami osiem lat jako więzień polityczny reżimu. Yezid, były inżynier, jest typowym młodym walczącym o demokrację rewolucjonistą znanym jako szabab. Obecnie prowadzi stację radiową. Od początku rewolucji w Benghazi powstało 55 gazet.
W Libii, tak jak w Egipcie i Tunezji, zadaniem UE jest zapewnienie pomocy, nie tylko teraz, ale jeszcze długo po tym jak ucichną karabiny. Możemy pomóc stworzyć solidne fundamenty demokracji: wolność słowa, prawa człowieka, bezstronną administrację, niezawisłe sądownictwo, poszanowanie praw własności, kulturę równości i godności człowieka.
W Benghazi spotkałam realistów, ludzi bystrych, gotowych do podjęcia wyzwania. Najbardziej obiecująca była rozmowa o przyszłości ludzi z otoczenia dyktatora. Powiedziano mi, że Libia pójdzie śladem Republiki Południowej Afryki i ustanowi komisję ds. prawdy i pojednania. Moi rozmówcy mówili, że to dla nich oczywiste.
@RY1@i02/2011/109/i02.2011.109.000.009b.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/East News
Catherine Ashton, wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa
Catherine Ashton
wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu