Państwa BRICS razem przeciw dolarowi
Przywódcy państw grupy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA) rozmawiali wczoraj o reformie międzynarodowego systemu finansowego. Gospodarki wschodzące zamierzają osłabić dotychczasową pozycję USA i dolara.
W trzecim szczycie, zorganizowanym w chińskim kurorcie Sanya, po raz pierwszy wziął udział również prezydent RPA Jacob Zuma. Choć Afrykanie odstają od pozostałych członków zrzeszenia (PKB o 1/4 mniejszy niż Polska), zostali zaproszeni do Chin jako najsilniejsza gospodarka subsaharyjska.
Pięć państw grupy dysponuje nieznacznie tylko mniejszą gospodarką niż USA, przy czym przewaga Waszyngtonu szybko się zmniejsza. BRICS odpowiadają za 45 proc. światowego wzrostu gospodarczego. Stąd rosnące ambicje grupy. Na szczycie czterech prezydentów i premier Indii poparli pomysł wprowadzenia międzynarodowego systemu rezerw walutowych, który miałby osłabić rolę dolara. Gospodarz szczytu, prezydent Hu Jintao, stwierdził, że grupa będzie wspólnie dążyć do wzmocnienia roli gospodarek wschodzących. Zdaniem Hu to sposób na zapobieżenie przyszłym kryzysom.
Tak odmienne kulturowo państwa mogą mieć trudności z uzgodnieniem szczegółów swoich propozycji. Konflikt interesów widać było choćby w sprawie Libii. O ile Pretoria zdecydowanie popiera interwencję Zachodu po stronie rebeliantów, o tyle pozostałe państwa niechętnie patrzą na naloty.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu