Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wielka ucieczka przed libijską wojną

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Uchodźcy migrują także do Egiptu i Tunezji. Europa powinna ich przejąć, we własnym interesie

Kryzys związany z uchodźcami z Libii przybiera coraz większe rozmiary. Ponad 200 uchodźców z Wybrzeża Kości Słoniowej, Somalii i innych krajów Afryki subsaharyjskiej utonęło w ubiegłym tygodniu, kiedy ich przepełniona łódź, mająca płynąć z Libii do Włoch, zatonęła na Morzu Śródziemnym. Od początku tego roku na niewielką włoską wysepkę Lampedusa przybyło około 25 tys. ludzi, głównie z Tunezji.

Główny ciężar tego kryzysu ponoszą kraje Afryki Północnej. Przez lądowe granice z Libii uciekło około 500 tys. osób. Większość do Egiptu i Tunezji, ale około 60 tys. jest w czterech pozostałych krajach sąsiadujących z Libią - Algierii, Czadzie, Nigrze i Sudanie. Z terenu walk mogą próbować się wydostać jeszcze setki tysięcy ludzi.

To stanowiłoby wielkie obciążenie dla Egiptu i Tunezji. Obalając swoich despotów, te dwa kraje stanęły wobec ogromnego zadania budowy pluralistycznego systemu politycznego, próbując jednocześnie znaleźć pracę dla milionów młodych bezrobotnych. Władze w Kairze i Tunisie nie będą w stanie zajmować się uchodźcami zbyt długo. Jeżeli zachodnie rządy chcą, by arabska wiosna ludów zakończyła się sukcesem, w ich interesie jest wystąpić z pomocą humanitarną i finansować te dwa kraje, gdy przeżywają one potężne polityczne przebudzenie.

Napływem imigracji do Europy muszą zarządzać wspólnie wszystkie 27 krajów. Nielegalni imigranci przenikają często do krajów granicznych, takich jak Grecja, Włochy, Malta czy Polska. Wielu jest później odsyłanych do domu, ale niektórzy zostają. Jeżeli UE aspiruje do wspólnego podejścia, zadanie zajęcia się tymi imigrantami nie powinno spadać przede wszystkim na kraje najbardziej narażone na ich napływ.

Tłum. TK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.