Samozwańczy prezydent Wybrzeża pojmany
Wojna domowa na Wybrzeżu Kości Słoniowej zbliża się do końca. Samozwańczy prezydent Laurent Gbagbo został wczoraj aresztowany.
Walki o Abidżan, największe miasto i dawną stolicę WKS, trwały od ponad tygodnia, jednak niepokoje w kraju będącym największym światowym producentem kakao zaczęły się już w listopadzie. Laurent Gbagbo sprawujący władzę od 2000 roku przegrał wówczas wybory z Alassanem Ouattarą, jednak odmówił ustąpienia ze stanowiska. Po stronie Ouattary stanęli zbrojnie Francuzi i ONZ. Ostatecznie Gbagbo został pojmany przez żołnierzy Nowej Armii Ouattary. W ciągu kilku minut od ujawnienia tej informacji cena kakao na światowych rynkach spadła o niemal 60 dol. na tonie, czyli o 2 proc.
Zdobycie prezydenckiego bunkra w Abidżanie rodzi pytania o los Gbagbo. Jak ujawniła wczoraj organizacja Human Rights Watch, oddziały Ouattary nie cofały się przed brutalną pacyfikacją wiosek podejrzewanych o sprzyjanie samozwańczemu przywódcy. Zdaniem HRW Nowa Armia odpowiada za zabicie kilkuset cywilów, masowe gwałty i puszczenie z dymem co najmniej 10 wsi.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu