Dziennik Gazeta Prawana logo

Miedwiediew czyści firmy z polityków

1 lipca 2018

Rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiada czystki w radach nadzorczych państwowych korporacji.

Kluczowi ministrowie - w tym potężny wicepremier Igor Sieczin - mają w ciągu kilku miesięcy opuścić kierownicze stanowiska w firmach. Walka z państwowym kapitalizmem w stylu premiera Władimira Putina ma się przyczynić do polepszenia klimatu inwestycyjnego w Rosji.

Zagraniczni inwestorzy mają przestać się obawiać upolitycznienia rosyjskiego biznesu. W miejsce urzędników pojawią się niezależni menadżerowie. Zdaniem prezydenta czasy, gdy obecność ministrów była niezbędna dla przetrwania kompanii, się skończyły. Dzisiaj zarządzanie państwowymi gigantami przez osoby, które regulują ustawodawstwo w tej samej dziedzinie gospodarki, hamuje rozwój konkurencyjnego rynku i zniechęca do prowadzenia biznesu nie tylko inwestorów z zagranicy, lecz i rosyjskich przedsiębiorców. Z roku na rok maleją bezpośrednie inwestycje z zagranicy w Rosji, uznanej przez wiele organizacji za niebezpieczny grunt dla lokowania pieniędzy. W ubiegłym roku ilość obcego kapitału spadła o ponad 13 proc.

Stanowiska w radach nadzorczych korporacji mają opuścić minister finansów Aleksiej Kudrin (bank WTB), pierwszy wicepremier Wiktor Zubkow (Gazprom, Rosagrolizing), szef energetyki Siergiej Szmatko (Gazprom, Transnieft, Rusgidro), wicepremier Siergiej Iwanow (Rosnano), minister transportu Igor Lewitin (Aeroflot). Z miejscem w radzie nadzorczej Rosnieftu oraz InterRAO ma się pożegnać także uchodzący za prawą rękę Putina wicepremier Igor Sieczin nadzorujący rosyjski sektor energetyczny.

Wolnorynkowe tezy Miedwiediewa rosyjskie media uznały za jego program na przyszłoroczne wybory prezydenckie. Niedawno doszło do ostrej wymiany zdań na linii Putin - Miedwiediew w sprawie Libii, co również potraktowano jak element przedwyborczej konfrontacji. Wypowiedź, w której operację w Libii Putin porównał do wypraw krzyżowych oraz skrytykował postawę Rosji, Miedwiediew określił jako prywatne zdanie premiera i podkreślił, że polityka zagraniczna jest prerogatywą głowy państwa.

Nino Dżikija

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.