Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Unia do Afryki: zapłacimy wam za demokrację

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

KOMISJA EUROPEJSKA oferuje krajom Północnej Afryki otwarcie rynku, likwidację ceł, a nawet zniesienie wiz

Krwawe powstanie w Libii zmusiło Unię do rewizji polityki wobec Afryki Północnej. Przynajmniej w deklaracjach. Po latach utrzymywania przez Brukselę bliskiej współpracy z dyktatorskimi reżimami Komisja Europejska przygotowała wczoraj nową strategię kontaktów z państwami regionu. Dokument uzależnia pomoc dla nowych rządów od poziomu demokratyzacji kraju. Ma on być zatwierdzony w piątek na libijskim szczycie UE.

Na 16 stronach KE kusi sąsiadów zza Morza Śródziemnego zniesieniem ceł i otwarciem rynków europejskiej już nie tylko na ropę, ale także produkty rolne i przemysłowe. Obiecuje także poluzowanie zasad przyznawania wiz Schengen aż do ich całkowitego zniesienia. Częścią pakietu zachęt ma być także większa niż do tej pory pomoc rozwojowa.

Problem jednak w tym, że nie wskazano źródeł finansowania tej pomocy w sytuacji, gdy sama Unia ma problemy z finansowaniem bailoutów. Nie określono, kiedy i w jaki sposób miałyby rozpocząć się ewentualne negocjacje o liberalizacji handlu. Nie padają też żadne liczby co do spodziewanej wielkości pomocy (na razie 10 krajów Afryki i Bliskiego Wschodu w ramach tzw. Partnerstwa Euro-Śródziemnomorskiego otrzymuje zaledwie 900 mln euro rocznie. Dla porównania, bailout Grecji opiewał na 110 mld euro).

Na bliższą współpracę z Unią mogą liczyć tylko te kraje, które będą robiły konkretne postępy w budowaniu niezależnego sądownictwa, zaczną przestrzegać praw człowieka i zorganizują wolne wybory. Do tej pory o kształcie kontaktów z Brukselą decydowały intratne kontrakty na import ropy i pomoc w walce z organizacjami terrorystycznymi.

Bruksela w zeszłym roku obiecywała wielomiliardową pomoc i przywileje handlowe także reżimowi Aleksandra Łukaszenki. Nie skłoniło to jednak władz w Mińsku do demokratyzacji systemu.

O uzależnienie pomocy dla Afryki Północnej od przestrzegania zasad demokracji już od wielu tygodni apelowały kraje skandynawskie, a także Niemcy i Wielka Brytania. O wiele bardziej sceptyczni byli Włosi i Francuzi. Szczególnie trudno było ich przekonać do włączenia do programu współpracy obietnicy poluzowania polityki migracyjnej. Już teraz z powodu obaw o masowy napływ nielegalnych uciekinierów skrajna prawica notuje w sondażach rekordowe wyniki.

Jako pierwsza z nowego programu współpracy z Unią może skorzystać Tunezja. To najbardziej zaawansowane na drodze reform demokratycznych państwo Afryki Północnej.

@RY1@i02/2011/047/i02.2011.047.000.008a.001.jpg@RY2@

Fot. Reuters/Forum

Decyzje o pomocy zapadną na piątkowym szczycie Unii Europejskiej poświęconym Libii

Kraje Unii Europejskiej rozszerzyły wczoraj sankcje wobec Libii. Zamrożone zostały aktywa państwowego Libijskiego Funduszu Inwestycyjnego, który ma udziały w wielu strategicznych firmach w Europie, w tym w Fiacie, banku UniCredit (m.in. właściciel Pekao SA) oraz klubie piłkarskim Juventus. Z kolei NATO rozpoczęło całodobowe patrole przestrzeni powietrznej przez samoloty AWACS. Sojusz nie wyklucza, że dane przekaże rebeliantom. W czwartek Rada Północnoatlantycka będzie debatować nad francusko-brytyjskim planem wprowadzenia zakazu lotów nad Libią. NATO już jednak zapowiedziało, że nie podejmie takiego kroku bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie na razie przeciw są Rosja i Chiny.

Rebelianci ujawnili wczoraj, że libijskie władze wystąpiły z propozycją rokowań w sprawie warunków ustąpienia pułkownika Kaddafiego. Oferta została jednak odrzucona. Powstańcy zapowiedzieli, że nie podejmą żadnych negocjacji, o ile dyktator najpierw nie ogłosi dymisji. Wczoraj trwały ciężkie walki o kluczowy port przeładunku ropy Ras Lanouf w środkowej części libijskiego wybrzeża.

J.Bie.

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.