Ropa zdrożała, Ameryka gani Kaddafiego
Barack Obama ogłosił wczoraj, że NATO rozważa podjęcie operacji militarnej w związku z sytuacją w Libii, gdzie trwają coraz zacieklejsze walki (na zdjęciu powstańcy w mieście Ras Lanuf). To najbardziej zdecydowana reakcja Stanów Zjednoczonych od początku wybuchu rebelii przeciw dyktaturze Muammara Kaddafiego. Amerykanie reagują, bo konsekwencją libijskiego konfliktu jest drożejąca ropa. W ciągu ostatnich dwóch tygodni cena galonu benzyny na stacjach wzrosła o 10 procent. Aby podwyżka nie zahamowała wzrostu gospodarczego, administracja Obamy rozważa sięgnięcie po strategiczne rezerwy ropy, co jest krokiem stosowanym tylko w wyjątkowych sytuacjach. Po raz ostatni skorzystano z nich po huraganie "Katrina" w 2005 r.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.