Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wirus rewolucji przedostał się do Indii

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Protesty przeciw wysokim cenom żywności dotarły do Indii. Kilkudziesięciotysięczna demonstracja sparaliżowała wczoraj stolicę kraju New Delhi. Związki zawodowe - organizatorzy protestu - nie ukrywały, że zostały zainspirowane skutecznością społecznych manifestacji w Egipcie i Tunezji, gdzie rozruchy wywołane cenami żywności i wysokim bezrobociem doprowadziły do upadku rządzących od lat dyktatorów.

Pomimo podejmowanych prób indyjski rząd nie zdołał zahamować szybujących cen żywności. Choć w ciągu ostatniego roku aż siedmiokrotnie podnoszono stopy procentowe, nie udało się zaradzić dwucyfrowej inflacji, która mocno uderza w większość z ponad miliarda Hindusów. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w 2010 r. Indie, będące trzecią co do wielkości gospodarką w Azji, wykazały się najwyższą inflacją wśród państw BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny). W ciągu roku cebula zdrożała o 33 proc., owoce i mleko o ponad 20 proc., warzywa o 15,54 proc.

ONZ ostrzega jednak, że to nie koniec. W styczniu ONZ-owski indeks cen na 55 podstawowych artykułów żywnościowych osiągnął najwyższy w historii pułap - 231 punktów, o ponad 3 proc. więcej od poprzedniego rekordu z 2008 r. Wówczas globalny kryzys żywnościowy wywołał falę zamieszek w Somali, Kamerunie i na Haiti.

Obecne wysokie ceny żywności, spowodowane kataklizmami, niską podażą oraz spekulacją, były przyczyną trwających od kilku tygodni zamieszek w krajach arabskich.

nd

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.