Tusk żąda nowego raportu
Skończył się czas ekspertów. Finał ustaleń przyczyn smoleńskiej katastrofy będzie zależał od międzyrządowych negocjacji na linii Warszawa - Moskwa.
Temperatura sporu rośnie. Donald Tusk twierdzi, że raport przygotowany przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) jest niepełny, i żąda od Rosjan przygotowania nowej, wspólnej wersji uwzględniającej nasz punkt widzenia.
Zdaniem znawcy prawa lotniczego prof. Marka Żylicza mamy do tego podstawy. - MAK po otrzymaniu naszych uwag do raportu powinien próbować uzgodnić wspólną wersję - mówi w rozmowie z "DGP" prof. Żylicz.
A skoro Rosjanie tego nie zrobili, polska strona może wystąpić o arbitraż Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego. Wszystko wskazuje na to, że interwencja międzynarodowych ekspertów będzie niezbędna, bo szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow już zapowiedział, że nie będzie żadnych ustępstw. Jego zdaniem podważanie ustaleń rosyjskich ekspertów jest świętokradztwem.
Na razie inicjatywa jest wciąż po stronie Rosjan. Nasz rząd został kompletnie zaskoczony przebiegiem zdarzeń i nie przygotował strategii informacyjnej. Nie potrafimy przebić się do światowej opinii publicznej ze swoją wersją wydarzeń.
Gos, Ole
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu