Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Sprawy karne batem na opozycję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ukraińskie władze aresztują czołowych polityków opozycji. Wytaczane sprawy karne uniemożliwią im start w zaplanowanych na przyszły rok wyborach parlamentarnych.

Z jednej strony urzędujący prezydent Wiktor Janukowycz jest chwalony za granicą za racjonalną politykę gospodarczą oraz zbilansowanie finansów publicznych. Z drugiej podległe mu służby nie mają skrupułów w pacyfikowaniu opozycji i organizacji pozarządowych.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko zapewnia, że mimo represji wobec opozycji nie opuści kraju. Zaapelowała, by Ukraińcy stawili czoło niedemokratycznym działaniom władz, zbierając się na masowych demonstracjach. Wczoraj w Kijowie protestowano przeciw aresztowaniu byłego szefa MSW i współpracownika Tymoszenko - Jurija Łucenki.

Jak mówił "DGP" ukraiński analityk i były doradca szefa MSZ Wołodymyr Kuchar, wytaczanie spraw karnych jest najskuteczniejszym sposobem wyrugowania opozycji. - Z jednej strony kwitnie korupcja polityczna, czyli ordynardne podkupywanie posłów w parlamencie. Z drugiej politycy są zastraszani przez prokuraturę - twierdzi Kuchar.

Do najbliższego protestu ma dojść 22 stycznia, w Dniu Jedności Ukrainy. - Jeśli nasi ludzie mają siłę oraz odczuwają miłość do wolności i Ukrainy, to powinni przyjść na Majdan (plac Niepodległości w Kijowie) i stać na nim, póki obecne władze nie ustąpią - oświadczyła Tymoszenko.

Przywódczyni opozycji nie wyklucza, że ona sama też może zostać aresztowana. 20 grudnia prokuratura oskarżyła ją o niecelowe wykorzystanie pieniędzy budżetowych i wręczyła jej zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Chodzi o ok. 300 mln dol. uzyskanych w 2009 r. ze sprzedaży przez Ukrainę kwot emisyjnych dwutlenku węgla.

Ukraińska polityk już raz trafiła za kratki. W lutym 2001 r. na taki krok zdecydował się ówczesny prezydent Leonid Kuczma, co było początkiem końca jego kariery. Zarzutem była korupcja i czerpanie nielegalnych zysków z handlu gazem.

Teraz, przy okazji aresztowań, Tymoszenko dąży do wywołania masowych protestów. W listopadzie związani z nią politycy próbowali "zagospodarować" demonstracje małego i średniego biznesu przeciw nowemu kodeksowi podatkowemu na kijowskim Majdanie Niezałeżnosti. Ostatecznie rachityczne protesty zakończyły się jednak kompromisem przedsiębiorców z rządem.

Obecne władze Ukrainy pod zarzutami machinacji finansowych zatrzymały do tej pory sześciu współpracowników Tymoszenko. Siódmy, były minister gospodarki w jej rządzie, Bohdan Danyłyszyn, przebywa w areszcie w Czechach, gdzie poprosił o azyl polityczny. Była premier określa działania władz jako prześladowania opozycji.

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.009b.001.jpg@RY2@

Fot. PAP/EPA

Julia Tymoszenko nie wyklucza, że i ona może zostać aresztowana

Zbigniew Parafianowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.