Dziennik Gazeta Prawana logo

Fico bierze wszystko, ale buduje koalicję. Zapewnia, że ochroni słowacki socjal

3 lipca 2018

Ugrupowanie jeszcze niedawno odsądzane od czci i wiary przez zachodnie media szturmem zdobyło serca 45 proc.Słowaków

Słowacka lewicowa partia SMER będzie mogła rządzić samodzielnie. Jej lider, były premier Robert Fico, zapewnia jednak, że zależy mu na powołaniu koalicji. Jeszcze rok temu prasa wróżyła schyłek jego - uznawanemu za populistyczne - ugrupowaniu.

SMER osiągnął najlepszy rezultat wyborczy w historii Słowacji. Zdobył poparcie ponad 1,1 mln wyborców, blisko 45 proc. głosów, co oznacza, że ma szansę na 83 mandaty w 150-miejscowej Radzie Narodowej.

Fico podkreślił, że z takim wynikiem partia może realizować swój program. Chce państwa socjalnego, prounijnego, wspierającego strefę euro i silną europejską walutę. - Osiągnęliśmy wynik, który nas zaskoczył. Marzyłem, by zyskać milion głosów. Liczba mandatów potwierdza, że SMER na Słowacji osiągnął sukces - powiedział.

Jeszcze niedawno media zachodnie przedstawiały Fico jako aferała o słabnącej popularności, a konkurującą z nim centroprawicę Mikulasza Dzurindy jako proeuropejskich reformatorów. Z ujawnionych niedawno nagrań policji z operacji pod kryptonimem "Goryl" wynika, że ludzie Dzurindy od lat brali łapówki za pisanie ustaw, ustawione prywatyzacje i korzystne dla biznesu nominacje w spółkach z udziałem skarbu państwa. Proceder był korzystny dla grupy finansowej Penta. Treść nagrań ujawnił agent słowackich służb specjalnych, który za dotarcie do korupcyjnego układu na szczytach władzy został zwolniony ze służby. Ale zaczęli sypać inni funkcjonariusze i wreszcie akcję potwierdził szef słowackiego resortu spraw wewnętrznych Daniel Lipszic, notabene jeden z negatywnych bohaterów afery.

To afera wokół Penty doprowadziła do radykalnych przetasowań na słowackiej scenie politycznej. Od kilku tygodni w kraju trwały protesty przeciw skorumpowanej klasie politycznej. Ujawniono m.in., że przewodniczący parlamentu z partii Wolność i Solidarność, liberalny ekonomista Richard Sulik, konsultował swoje decyzje z osobą powiązaną ze światem przestępczym, a premier Iveta Radiczova zapraszała szefa Penty do domu.

Frekwencja wyborcza okazała się wyższa od oczekiwanej. Zajmujący się liczeniem głosów Słowacki Urząd Statystyczny (SUSR) podał, że wzięło w nich udział ponad 59 proc. uprawnionych. To więcej niż w wyborach z 2010 r.

W ławach jednoizbowego parlamentu zasiądzie w sumie sześć ugrupowań politycznych. Oprócz socjaldemokratów ze SMER będą w nim również przedstawiciele centrowego Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego (KDH), populistycznego ruchu Zwykli Ludzie i Niezależne Jednostki (OLaNO), partii mniejszości węgierskiej MOST-HID, centroprawicowej Słowackiej Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej - Partii Demokratycznej (SDKU-DS) oraz liberalnego ugrupowania Wolność i Solidarność (SaS).

Według oficjalnych rezultatów głosowania te partie w sondażach powyborczych okazały się przeszacowane. Urząd statystyczny podaje, że KDH dostała 8,8 proc. poparcia (16 mandatów), OLaNO - 8,53 proc. (16 mandatów), MOST-HID - 6,87 proc. (13 mandatów), SDKU-DS - 5,98 proc. (11 mandatów), a SaS - 5,78 proc. (także 11 mandatów).

@RY1@i02/2012/050/i02.2012.050.00000080a.802.jpg@RY2@

pap/epa

Partia Roberta Fico odniosła historyczny sukces - będzie miała 83 mandaty w 150-miejscowym parlamencie

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.