Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Pierwszy akord wojny handlowej Chiny - UE

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Lotnictwo

Chiny zerwały kontrakty na kupno samolotów Airbus. W ten sposób próbują wymusić na Unii Europejskiej wycofanie się z podatku od emisji dwutlenku węgla.

Spór między Pekinem a Brukselą tlił się od kilku tygodni. Już w styczniu media obiegła informacja, że Chiny - by dać UE pierwsze ostrzeżenie - zmuszą linie z Hongkongu do rezygnacji z wartego 4 mld dol. kontraktu na kupno 10 A380, największych pasażerskich samolotów świata. Nic takiego nie nastąpiło. Jednak wczoraj szefostwo Airbusa poinformowało, że kontrakty wypowiedziały wszystkie chińskie linie lotnicze. - Na razie nie mogę ujawnić konkretnych danych. Umowy opiewały m.in. na sprzedaż dwóch tuzinów szerokokadłubowych A330 - powiedział Louis Gallois z zarządu europejskiej firmy. Jedna maszyna kosztuje ok. 200 mln euro.

Od nowego roku wszystkie linie lotnicze, których samoloty startują z lotnisk w państwach Wspólnoty i na nich lądują, muszą uiszczać specjalną opłatę. Nowy podatek, którego wysokość uzależniona jest od długości trasy pokonanej przez maszynę, ma zmusić firmy do inwestowania w ekologiczne technologie. Choć w przeliczeniu na jednego pasażera opłata środowiskowa oznacza wzrost ceny biletu zaledwie o kilka euro, dla linii to już wydatek rzędu nawet setek milionów rocznie. Pekin twierdzi, że tylko w tym roku byłby zmuszony do zapłacenia 95 mln euro podatku od emisji CO2.

Dlatego Chińskie Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (CATA) także w styczniu ogłosiło, że cztery największe linie lotnicze (Air China, China Eastern Airlines, China Southern Airlines oraz Hainan Airlines) nie będą płaciły zielonego myta. - Jeśli do naszego protestu przyłączą się USA i Rosja, wspólnie możemy zmusić UE do zmiany decyzji - poinformowało CATA w specjalnym komunikacie. Na razie jednak ani Waszyngton, ani Moskwa nie zamierzają walczyć ramię w ramię z Pekinem.

Piotr Czarnowski

piotr.czarnowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.