Walka z Sarkozym, a nie z kryzysem
Głównym wyborczym atutem Francois Hollande’a jest to, że nie jest Nicolasem Sarkozym. Samo to może wprawdzie wystarczyć do zdobycia prezydentury, ale już nie do uzdrowienia francuskiej gospodarki
Jeśli odzyskanie przez Francję najwyższego ratingu wiarygodności kredytowej AAA już jest trudne, to w przypadku gdy następnym prezydentem tego kraju zostanie Francois Hollande, stanie się wyjątkowo trudne. Kandydat socjalistów zamierza cofnąć większość reform wprowadzonych przez Nicolasa Sarkozy’ego.
Wczoraj po południu Hollande oficjalnie rozpoczął kampanię przed zaplanowanymi na 22 kwietnia wyborami prezydenckimi. W Le Bourget, podparyskiej miejscowości znanej głównie z targów lotniczych, odbył się pierwszy wielki więc głównego pretendenta do Pałacu Elizejskiego. Około 10 tysięcy osób nie usłyszało zbyt wiele nowego. Szczegóły programu, zwłaszcza gospodarczego, Hollande ma przedstawić w najbliższy czwartek.
Francois nie Nicolas
Na to już najwyższa pora, bo sondaże wskazują, że Hollande w drugiej turze pokona urzędującego prezydenta. Według najnowszego, opublikowanego w sobotę przez ośrodek BVA, ma on przewagę 57 do 43. Ale różnica między nimi się zmniejsza, i to mimo bolesnego ciosu, jaki kilka dni temu otrzymał Sarkozy, gdy agencja ratingowa Standard & Poor’s po raz pierwszy odebrała Francji notę AAA.
- Hollande nie jest wyrazisty. Musi przestawić swoje priorytety, filary swojej kampanii, stworzyć wrażenie, że jest mężem stanu - mówi Blombergowi Nicolas Tenzer, analityk polityczny z paryskiego think tanku CERAP. Jak do tej pory cała strategia Hollande’a opiera się na tym, że nie jest Sarkozym. Znamienna była wypowiedź po tym, jak w październiku wygrał prawybory socjalistów. Na pytanie dziennikarza, dlaczego wyborcy mieliby głosować na niego, Hollande odparł: "Bo mogę pokonać Nicolasa Sarkozy’ego".
Hollande wprawdzie obiecuje zmniejszyć deficyt budżetowy do 3 proc. PKB w przyszłym roku, całkowicie go zlikwidować w 2017, czyli rok wcześniej, niż zapowiedział Sarkozy, ale nie ujawnił jeszcze żadnych konkretów. A niektóre jego pomysły, o których mówił od października, deficyt raczej zwiększą. Zapowiada on bowiem cofnięcie cięć w wydatkach na szkolnictwo wprowadzonych przez ekipę Sarkozy’ego, stworzenie 150 tysięcy finansowanych przez państwo miejsc pracy dla młodych oraz zachęt dla przedsiębiorców, by ich zatrudniali, utrzymanie 35-godzinnego tygodnia pracy, utworzenie państwowego banku do wspierania przemysłu, zwiększenie nakładów na kulturę, a także zmniejszenie udziału energii atomowej w energetycznym bilansie kraju.
Co na to Niemcy
Na dodatek bardzo niewiele mówi o polityce zagranicznej i pomysłach na rozwiązanie kryzysu strefy euro. Chce znaczącego zwiększenia roli EBC, poza utrzymywanie w ryzach inflacji - co nieuchronnie spowoduje spór z Niemcami, a zarazem często wspomina o bliżej niesprecyzowanym pakcie z Berlinem w celu wspólnego ratowania europejskiej integracji.
Hollande obiecuje tworzenie miejsc pracy i więcej środków na kulturę
@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.00000080e.802.jpg@RY2@
Reuters/Forum
Francuzi wierzą, że Hollande im coś da, a nie tylko zabierze
Przerwane negocjacje
Grecji nie udało się uzgodnić z prywatnymi wierzycielami warunków redukcji zadłużenia. Nie spełniły się więc nadzieje, że do takiego porozumienia dojdzie przed dzisiejszym spotkaniem ministrów finansów państw Unii Europejskiej.
Główni negocjatorzy Instytutu Finansów Międzynarodowych (IIF), który reprezentuje największych niepaństwowych wierzycieli, w sobotę wyjechali z Aten. Oficjalnie ze względu na wcześniej zaplanowane obowiązki, jednak z przecieków wiadomo, że obie strony straciły wiarę w szybkie zawarcie porozumienia. - To skomplikowana sprawa. Zbliżyliśmy się co do liczb, ale wciąż sporo pracy przed nami - powiedziało Reutersowi źródło zbliżone do negocjatorów. Od postępów rozmów zależy zaś, czy UE zgodzi się na wypłacenie drugiego, wartego 130 mld euro bailoutu. Bez tych pieniędzy Ateny mogą zbankrutować już pod koniec marca. mwp
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu