Hongkong będzie bronią Chin w walce z Unią
Gospodarka
Chiny naciskają na Hongkong, aby ten odstąpił od kupna od Airbusa 10 sztuk A380, największych pasażerskich samolotów świata. W ten sposób Pekin zamierza wymusić na Unii Europejskiej ustępstwa w sprawie podatku od emisji dwutlenku węgla. A przy okazji ograniczyć autonomię dawnej brytyjskiej kolonii. Sprawa A380 jest dowodem na odsyłanie do lamusa zasady "jedno państwo, dwa systemy".
Od nowego roku, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, wszystkie linie lotnicze, których samoloty startują lub lądują w portach państw Wspólnoty, muszą uiszczać specjalną opłatę. Nowy podatek, którego wysokość uzależniona jest od długości trasy pokonanej przez maszynę, ma zachęcić firmy przewozowe do inwestowania w proekologiczne technologie. Choć w przeliczeniu na jednego pasażera opłata środowiskowa oznacza wzrost ceny biletu zaledwie o kilka euro, dla linii to już wydatek rzędu nawet setek milionów rocznie. Pekin twierdzi, że tylko w tym roku byłby zmuszony do zapłacenia 95 mln euro podatku od emisji CO2.
Dlatego Chińskie Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (CATA) w miniony czwartek ogłosiło, że cztery największe krajowe linie lotnicze (Air China, China Eastern Airlines, China Southern Airlines oraz Hainan Airlines) nie będą płaciły ekologicznego myta. - Jeśli do naszego protestu przyłączą się USA i Rosja, to wspólnie możemy zmusić UE do zmiany decyzji - poinformowało CATA w specjalnym komunikacie.
Chińskie władze postanowiły nie czekać na odzew Waszyngtonu i Moskwy, tylko wzmocnić opór wobec unijnego podatku lotniczego groźbą uderzenia w interesy koncernów z Europy. "Financial Times" podaje, że Pekin jest gotów zmusić linie lotnicze z Hongkongu do odstąpienia od kupna 10 samolotów A380. Kontrakt zawarty między Hong Kong Airlines a Airbusem jest wart niemal 4 mld dol.
Spór z UE Chiny wykorzystują do jeszcze jednego celu: ograniczenia autonomii dawnej brytyjskiej kolonii. Po przejęciu jej od Londynu w 1997 roku wspólna miała być tylko polityka zagraniczna. Pekin zobowiązał się uszanować przez pół wieku odmienny system polityczny oraz gospodarczy Hongkongu i nie ingerować w jego sprawy wewnętrzne.
Piotr Czarnowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu