Drugi Kanał Panamski dla Chin
Inwestycje
Coraz wyraźniej wyglądają plany przekopania w Nikaragui kanału mającego stanowić konkurencję dla ukończonego przed stuleciem Kanału Panamskiego. 50-letnią koncesją na jego budowę i użytkowanie dysponuje multimilioner z Hongkongu Wang Jing. "South China Morning Post" ujawnił wczoraj, że w ubiegłym tygodniu do Chin na rozmowy w tej sprawie przybyła delegacja z tej środkowoamerykańskiej republiki, na której czele stał syn prezydenta Daniela Ortegi, Laureano.
Pikanterii sprawie dodaje to, że Nikaragua jest jednym z 24 państw świata, które za legalny rząd chiński uznają władze na Tajwanie, a nie w Pekinie. Tymczasem Hongkong pozostaje pod kontrolą Chińskiej Republiki Ludowej. To, że właśnie Hongkończyk ma kopać kanał, dowodzi, jak szybko rosną chińskie wpływy gospodarcze nawet w tych państwach rozwijających się, które nie utrzymują z Pekinem oficjalnych relacji politycznych. Wydawany w Hongkongu "SCMP" pisze, że w ten sposób Chiny usiłują doprowadzić do zmiany sojuszy.
Nikaragua może więc wkrótce porzucić tajwańskiego sojusznika. Zwłaszcza że połączenie o długości 200 km miałoby przejąć 7,5 proc. światowego transportu morskiego i w krótkim czasie podwoić nikaraguański PKB. Hongkońska prasa szacuje koszty budowy kanału na 40 mld dol. To największy planowany obecnie projekt inżynieryjny na świecie. - Planujemy rozpocząć budowę w grudniu przyszłego roku. Pierwsze statki przepłyną kanał w grudniu 2019 r. - z dużą dozą pewności siebie przekonywał Wang Jing.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu