Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Silvio Berlusconi skazany za bunga-bunga

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Były premier Włoch dostał dożywotni zakaz sprawowania urzędów. Ale do prawomocnego wyroku droga daleka

Koalicji rządowej we Włoszech grozi rozpad. Powodem są procesy Silvia Berlusconiego. Były premier Włoch wczoraj został skazany na siedem lat więzienia oraz dożywotni zakaz sprawowania urzędów w związku z aferą bunga-bunga. Jedną z uczestniczek przyjęć w willi polityka była wówczas nieletnia Marokanka Karima El Marough (pseudonim Ruby). Zdaniem śledczych dziewczyna 13 razy wzięła pieniądze za seks z Berlusconim. Ponadto były premier dopuścił się nadużycia władzy, gdy osobiście zainterweniował, by uwolnić z aresztu zatrzymaną za kradzież tancerkę w maju 2010 roku.

Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny. Berlusconi trafi za kratki dopiero po przegranej apelacji. A to może potrwać kilka lat. Realnym zagrożeniem dla włoskiego polityka może się jednak okazać inny - bliski końca - proces ws. oszustw podatkowych.

Włoski fiskus został oszukany w latach 2001-2004, gdy należąca do Berlusconiego telewizja Mediaset kupowała prawa do emisji zagranicznych filmów. Pomagały w tym operacje finansowe przeprowadzane w rajach podatkowych. W ten sposób przed skarbówką ukryto ok. 20 mln euro. W październiku 2012 roku sąd skazał Berlusconiego na cztery lata pozbawienia wolności wraz z pięcioletnim zakazem zajmowania funkcji publicznych. Wyrok podtrzymał także sąd drugiej instancji. Obecnie sprawę rozpatruje sąd kasacyjny. Jeżeli sędziowie nie uchylą wyroku, Berlusconi będzie musiał zrezygnować z senatorskiej posady, którą zajmuje od lutego tego roku.

To oznacza trzęsienie ziemi na włoskiej scenie politycznej. Berlusconi stoi na czele współtworzącego obecnie kruchą koalicję rządową prawicowego ugrupowania Lud Wolności (PdL). Jego współpracownicy nie ukrywają, że w obronie lidera posuną się nawet do wycofania ministrów z rządu Enrica Letty. Taką opinię wyraził wiceprzewodniczący senatu Maurizio Gasparri. Wsparło go kilka najważniejszych osób z PdL. Partii Berlusconiego grozi rozpad, gdy jej lider popadnie w polityczny niebyt.

Obrońcy byłego premiera bezskutecznie starają się o przedłużenie postępowania. To zabieg celowy - w połowie 2014 roku cała sprawa uległaby przedawnieniu. Wszystko wskazuje jednak na to, że ostateczny wyrok zapadnie w listopadzie. Łącznie przeciwko politykowi toczą się trzy postępowania i jedno śledztwo przedsądowe. W ciągu ostatnich dwóch dekad Berlusconiemu wytoczono ponad 30 procesów, a powiązanym z nim firmom aż 108.

@RY1@i02/2013/121/i02.2013.121.00000060c.802.jpg@RY2@

ap

Przed sądem w Mediolanie przeciwnicy Berlusconiego cieszyli się wczoraj z wyroku

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.