Próba sił na dzikim Zakarpaciu
Tłem konfliktu między władzami kraju a nacjonalistami z Sektora Prawicowego jest kontrola nad przemytem i przerzutem ludzi przez Bieszczady do Polski. Sektorowcy dążą do autonomii, władza grozi akcją antyterrorystyczną
Siły rządowe wciąż szukają ukrywających się w zakarpackich lasach kilkunastu bojowników Sektora Prawicowego (PS), którzy 11 lipca brali udział w strzelaninie w Mukaczewie. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy żąda, by złożyli broń. W przeciwnym razie - jak informuje - rozpocznie operację antyterrorystyczną. PS żąda w zamian gwarancji amnestii, a w charakterze marchewki obiecuje podporządkować się dowództwu sił zbrojnych. Do tej pory oddziały PS zachowywały na donieckim froncie pełną autonomię.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.