Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Antypolski incydent czy prowokacja Moskwy?

30 marca 2017
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

UKRAINA

Polskie konsulaty na Ukrainie zostały zamknięte. Jest wspólne polsko-ukraińskie śledztwo. To najważniejsze konsekwencje ostrzału placówki dyplomatycznej RP w Łucku, do którego doszło w nocy z wtorku na środę. Incydent, w którym na szczęście nikt nie ucierpiał, potępiły władze polskie i ukraińskie. Kijów natychmiast zareagował też na stanowcze żądanie Warszawy, aby zwiększyć ochronę naszych przedstawicielstw na Ukrainie.

Ostrzał konsulatu w Łucku jest najpoważniejszym z kilku antypolskich incydentów, do których doszło w tym roku na Ukrainie. O ile wcześniej były to głównie akty wandalizmu, również uderzające w polskie placówki dyplomatyczne, o tyle teraz - z powodu użycia broni palnej - po raz pierwszy zagrożone było życie ludzkie.

Resort spraw zagranicznych Ukrainy napisał w oświadczeniu, że nie jest wykluczone, iż zarówno atak w Łucku, jak i pozostałe incydenty były inspirowane "z zewnątrz". - To prowokacja Moskwy, której celem jest psucie stosunków polsko-ukraińskich - komentuje dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. A 6

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.