Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sojusz przeciw Polsce, transport za burtą

2 lipca 2018

PRZEWOZY

Dziewięciu ministrów transportu, m.in. z Niemiec, Francji i państw skandynawskich, podpisało porozumienie, które wprost uderza w naszych kierowców i nasze firmy.

W ramach tzw. sojuszu drogowego sygnatariusze zadeklarowali ostrzejszą walkę z dumpingiem socjalnym. Chodzi o to, że płace kierowców z krajów nowej Europy są niższe, niż te obowiązujące w starej Unii.

Państwa sygnatariusze zobowiązały się m.in. do wprowadzenia w życie rozwiązań, zgodnie z którymi kierowcy mieliby wracać na gwarantowany przepisami 45-godzinny odpoczynek (w skali tygodnia) do swoich krajów.

To jednoznacznie premiuje transportowców z Francji i Niemiec, którzy ze względu na bliskość geograficzną ich państw byliby w stanie tak zorganizować przewozy, by spełnić wspomniane wymogi. Dla przewoźników z krajów takich jak Polska nie byłoby to możliwe, jeśli realizują kurs np. do Hiszpanii. Musieliby odpoczywać niemal dwie ustawowe doby w środku trasy.

O wiele groźniejszy od celów, jakie stawiają sobie niektóre państwa starej Unii, jest sposób, w jaki to robią. - Obawiam się, że rozpoczynamy kształtowanie europejskiej polityki nie na poziomie UE, lecz poszczególnych grup silnych państw, które mają wspólne interesy. W ten sposób omijane są mechanizmy negocjacyjne, które służą wypracowaniu kompromisu. Jak tak dalej pójdzie, niedługo zostaniemy za burtą - mówi Maciej Wroński, prezes związku pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Podobnie uważa Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników w Polsce. - Cóż to za Europa równych szans, gdzie spotyka się dziewięciu ministrów i umawia, jak uderzyć w pozostałych - pointuje. Nie do takiej przecież Unii wchodziliśmy. A4

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.