Trump nadchodzi, świat drży
USA
Donald Trump zostanie jutro zaprzysiężony na 45. prezydenta USA. W kampanii obiecał, że uczyni Amerykę znów wielką i że uzdrowi przemysł, odnowi infrastrukturę, ograniczy migrację oraz stworzy miliony miejsc pracy. Do swoich pomysłów będzie musiał przekonać najpierw republikański Kongres. A konserwatyści, chociaż poparli go w wyborach, wciąż są sceptyczni względem swojego prezydenta.
Nowemu szefowi państwa będzie sprzyjać kondycja gospodarki. Chociaż w kampanii przekonywał, że Ameryka znajduje się w kryzysie, to tak naprawdę przejmuje gospodarkę w znacznie lepszej kondycji niż Barack Obama przed ośmioma laty i lepszej niż kilku ostatnich prezydentów - wzrost gospodarczy utrzymuje się od dawna i przyspiesza, bezrobocie jest niskie, a deficyt budżetowy został opanowany.
Na nowego prezydenta czekają również rządzący na całym świecie. Donald Trump sygnalizował zerwanie z polityką zagraniczną swojego poprzednika. ⒸⓅ A2-3
Jakub Kapiszewski
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu