16_luty_2021____Mniej pieniędzy dla Polski kosztem zapisów broniących europejskich wartości
U zgadnianie Wieloletnich Ram Finansowych Unii Europejskiej nigdy nie było procesem łatwym. Wieloletnie budżety narodziły się wtedy, gdy wspólnota europejska, która zaczęła się od finansowania rolnictwa, uznała potrzebę wyrównywania szans poprzez fundusz spójności – po przyjęciu Grecji i państw iberyjskich w latach 80. Fundusze strukturalne finansują na ogół wieloletnie inwestycje, dlatego potrzebna była przewidywalność finansowania w dłuższym horyzoncie czasowym. Stąd budżety wieloletnie, które wyróżniają Unię na tle rocznych budżetów krajowych.
Uzgodnienie budżetów UE jest trudne, gdyż jest to spór o pieniądze, które decydują nie tylko o bilansie korzyści poszczególnych krajów, ale także definiują wizję Unii na następne 7 lat. Od czasu naszej akcesji uzgodnieniom budżetowym zawsze towarzyszą nadzwyczajne okoliczności.
Perspektywa 2007–2013 rodziła się po historycznym rozszerzeniu Unii o kraje względnie biedne, czyli beneficjentów budżetu, co utwardziło stanowisko tych państw, które są płatnikami netto. Perspektywa 2014–2020, którą projektowałem jako komisarz UE, rodziła się w atmosferze głębokiego kryzysu finansowego oraz szantażu ze strony premiera Davida Camerona, który warunkował swoją zgodę cięciami rzędu 100 mld euro, szykując nieszczęsne referendum co do obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W efekcie budżet unijny zmalał po raz pierwszy w historii wspólnoty. Jakim cudem największy beneficjent – Polska – zyskał więcej, to materiał na inną opowieść. Prawdopodobnie był to ostatni budżet, który był wyrazem solidarności ze Wschodem, poszkodowanym przez pojałtański podział Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.